Blinken rozmawiał z Ławrowem, by kontynuować temat przedstawionej już wcześniej na piśmie amerykańskiej odpowiedzi na rosyjskie propozycje dotyczące bezpieczeństwa - przekazał w komunikacie Price.
Sekretarz stanu podkreślił wolę USA do kontynuowania dialogu z Rosją na temat bezpieczeństwa, zaznaczając, że Waszyngton będzie to robił w pełnej koordynacji ze swoimi sojusznikami i partnerami - dodał rzecznik amerykańskiej dyplomacji.
Uzupełnił, że Blinken zapewnił także Ławrowa o niezmiennym poparciu USA dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz prawa każdego państwa do samodzielnego wyboru swojej polityki zagranicznej i sojuszy.
Blinken podkreślił, że "dalsza inwazja na Ukrainę spotka się z szybkimi i surowymi konsekwencjami i wezwał Rosję do podążania ścieżką dyplomacji" - czytamy w komunikacie Departamentu Stanu.
Wysoki urzędnik Sekretariatu Stanu powiedział anonimowo agencji Reutera, że rozmowa Blinkena z Ławrowem trwała ok. pół godziny, była "profesjonalna i raczej szczera", ale nie przyniosła przełomu a "Waszyngton nie zauważył żadnych znaków możliwej deeskalacji".
- Ciągle słyszymy te zapewnienia, że Rosja nie planuje inwazji, ale dokładnie wszystkie działania, które obserwujemy świadczą o czymś przeciwnym
- zaznaczył rozmówca agencji, mówiąc o obserwowanych ruchach rosyjskich wojsk w kierunku ukraińskiej granicy i gromadzeniu przez nie ciężkiego uzbrojenia.
- Sekretarz stanu powiedział ministrowi Ławrowowi, że jeżeli prezydent Putin naprawdę nie planuje wojny lub zmiany reżimu, to teraz jest ten moment, by wycofać wojska i zaangażować się w poważną dyskusję (...) która może wzmocnić bezpieczeństwo zbiorowe w Europie
- podkreślił urzędnik w rozmowie z Reutersem.