Wnikliwa analiza raportu jednoznacznie dowodzi, że powielana przez sporą część polskich mediów informacja, jakoby raport faktycznie koncentrował się głównie na „niepokojącej sytuacji w Polsce” nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Doroczny raport dotyczący praw podstawowych, oparty na ustaleniach mechanizmu monitoringowego Rady Europy, odnosi się w rzeczywistości do sytuacji wszystkich 47 krajów członkowskich systemu Rady Europy, a jak informują eksperci Ordo Iuris, bezpośrednie komentarze dotyczące Polski stanowią marginalną część obszernego opracowania (w tekście raportu znajduje się zaledwie 7 odniesień merytorycznych do sytuacji Polski). Co więcej, raport zostanie dopiero poddany dyskusji podczas 126 sesji Komitetu Ministrów 18 maja br. w Sofii.
Odniesienia do Polski dotyczą m.in. kwestii efektywności postępowań sądowych (s. 20 raportu) czy dostępu do pomocy prawnej (s. 27 raportu), przy czym w tym ostatnim przypadku Polska jest wskazywana jako przykład państwa zdającego sobie sprawę z wagi konieczności zagwarantowania pomocy prawnej w szczególności w sprawach karnych. Przyjęta ustawa o pomocy prawnej jest przez Sekretarza Generalnego Rady Europy stawiana jako przykład szczegółowych rozwiązań w tym zakresie
– czytamy w komunikacie Ordo Iuris.
W tym kontekście zastanawiające są próby eskalowania medialnego napięcia wokół raportu, a spore zdziwienie budzą nagłówki typu: „Raport Jaglanda: niepokojąca sytuacja w Polsce”.Dalsza analiza treści raportu wskazuje, że zdawkowe komentarze dotyczące Polski a odnoszące się do wolności zgromadzeń (s. 61 raportu), problematyki organów monitorujących przypadki dyskryminacji w miejscach publicznych i sektorze prywatnym (s. 87) oraz tajemnicy zawodowej dotyczą także m.in. Hiszpanii i Grecji, dalej Księstwa Liechtenstein, Islandii, Słowenii oraz Wielkiej Brytanii i Holandii. W raporcie odniesiono się także w kilku zdaniach do kontrowersji wokół Trybunału Konstytucyjnego i reformy medialnej (s. 43, 75 raportu).
Uwzględniając powyższe okoliczności nie można oprzeć się wrażeniu, standardy wynikające z ustawy – Prawo prasowe stają się luźnymi wskazówkami, których przestrzeganie coraz częściej nie konweniuje z odgórnie założoną tezą
- wskazują eksperci Ordo Iuris.