Ta historia brzmi tak absurdalnie, że aż trudno uwierzyć, że mimo wszystko wydarzyła się naprawdę. Minister ds. imigracji i integracji Sylvi Listhaug z Norwegii, jak sama przyznaje chciała „zrozumieć doświadczenia uchodźców”.
Aby zasymulować pani minister całą sytuację, zorganizowano ekspedycję z prawdziwego zdarzenia. Był specjalny skafander ochronny kuter i łodzie ratunkowe, a nawet telewizyjne ekipy. Trzeba przyznać, że do warunków panujących na przepełnionych przez imigrantów tratwach i pontonach było daleko. Zauważyła to nawet sama główna zainteresowana, przyznając niechętnie, że co prawda nie była w takiej samej sytuacji, jak uciekający do Europy uchodźcy, jednak doświadczenia były „podobne”.
- To musi być absolutnie straszne dla uchodźców. Nie mogę zrozumieć tego, że są ludzie sprzedający imigrantom kamizelki, które zamiast ich ratować, ciągną w dół - gdy operatorzy kamer telewizyjnych i fotoreporterzy zakończyli uwiecznianie „akcji ratunkowej”.
