Zblokowani zostali m.in.: @Dbnmjr (ok. 470 tys. fallowersów, czyli osób obserwujących konto), @TukvaSociopat (ok. 45 tys. fallowersów), @xyevii_kharkov (ok. 65 tys. fallowersów), @canabina (ok. 105 tys. fallowersów), @SpaWN_ua (ok. 50 tys. fallowersów) oraz inne.

fot. hromadskeradio.org - lista zablokowanych kont
Fala blokowania rozpoczęła się po tym, kiedy Twitter zaostrzył przepisy bezpieczeństwa, na mocy których system może zawiesić konto za najmniejsze naruszenie. Zostało to wykorzystane przez rosyjskich i prorosyjskich użytkowników sieci, którzy wyszukują błędne cytaty w ukraińskich tweetach (również napisanych przed wprowadzeniem nowych reguł) i zgłaszają je.
Na sytuację zareagował m.in. ambasador Ukrainy w Finlandii Andrij Olefirow, który jest aktywnym użytkownikiem Twittera. Dyplomata opublikował apel do pomocy technicznej serwisu, aby zwróciła uwagę na blokowanie kont ukraińskich. Ambasador doradzał także, aby robić zrzuty ekranu, które pokazują, że rosyjscy użytkownicy zgłaszają skargi na ukraińskich blogerów z powodów politycznych.

fot. twitter.com
„To będzie stanowić podstawę dla ambasady Ukrainy w Stanach Zjednoczonych, aby zwrócić się do kierownictwa Twittera. Wcześniej wygraliśmy z CocaColą i PepsiCo, [spór dotyczył określenia Krymu przez te firmy, jako rosyjskiego terytorium - przyp. red.] bo mieliśmy bezsporne dowody“ - napisał Olefirow.
Podobna sytuacja miała miejsce również kilka miesięcy temu na Facebooku. Doszło do tego, że prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zwrócił się do szefa portalu społecznościowego Marka Zuckerberga, aby biznesmen otworzył ukraińskie biuro Facebooka. Po to, żeby na miejscu podejmowano decyzję o ewentualnym blokowaniu kont ukraińskich użytkowników. Jednak Zuckerberg odmówił. Powiedział, że osobiście przeglądał kontrowersyjne konta, i zostały one usunięte bo wykorzystywały „język nienawiści“. Przypomniał, że ukraiński segment Facebooka jest moderowany z siedziby w Irlandii, ale nie w Rosji.