Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Generał Petraeus ofiarą Benghazi-Gate?

Współpracownicy nazywali go „Królem Dawidem” albo „Panem Dyscypliną”. Szefem Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) został z nominacji Baracka Obamy w 2011 r.

Autor:

Współpracownicy nazywali go „Królem Dawidem” albo „Panem Dyscypliną”. Szefem Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) został z nominacji Baracka Obamy w 2011 r. Pełnił tę funkcję rok i dwa miesiące. W piątek gen. David Petraeus ogłosił swoją rezygnację. Zdaniem amerykańskich mediów Biały Dom wiedział o decyzji Petraeusa już we wtorek, w dzień wyborów prezydenckich.

Media konserwatywne wątpią w wiarygodność oficjalnej przyczyny rezygnacji gen. Petraeusa. Jeden z najbardziej szanowanych wojskowych w USA jako powód podał swój romans pozamałżeński z Paulą Broadwell, amerykańską pisarką i wykładowcą akademickim. Broadwell jest współautorką wydanej w styczniu tego roku biografii Davida Petraeusa.

„Po 37 latach małżeństwa wykazałem się ekstremalnie złą oceną sytuacji, angażując się w pozamałżeński romans. Ten postępek jest nieakceptowalny dla mnie jako męża i lidera organizacji takiej jak nasza” – napisał w liście otwartym David Petraeus.

Generał i Paula Broadwell poznali się w 2006 r., Pet­raeus miał wykład na Harvardzie, Broadwell podeszła do niego po wykładzie. Interesowała się strategią wojskową, zamierzała na ten temat napisać pracę doktorską. Petraeus wręczył jej swoją wizytówkę i zaoferował pomoc w zdobywaniu materiałów do dysertacji. Tak zaczęła się ich znajomość. Sześć lat później – jak donosi powołując się na źródła rządowe „Washington Post” – pewna kobieta z otoczenia generała, której personaliów nie ujawniono, poinformowała FBI o niepokojących mejlach, które otrzymuje od Pauli Broadwell. Kobieta utrzymywała, że Broadwell, widząc w niej potencjalną rywalkę, wysyłała na jej adres mejlowy pogróżki. Tajemnicza adresatka poczty wystąpiła do FBI z żądaniem przydzielenia jej ochrony. Agenci FBI w mejlach Pauli Broadwell doszukali się również wiadomości, które zostały wysłane z prywatnego konta Petraeusa. FBI z początku brało pod uwagę, że skrzynka generała mogła paść ofiarą hakerów. Jak twierdzi „New York Times”, szef CIA został poinformowany przez FBI o takim podejrzeniu dwa tygodnie temu. Amerykańskie media spekulują, czy aby ogłoszenie wiadomości o rezygnacji Petraeusa nie zostało celowo przełożone na czas po wyborach prezydenckich. Jak zauważają dziennikarze, FBI już kilka miesięcy temu trafiło na ślad wymiany mejli między Broadwell i generałem, ale informacja na ten temat dotarła do odpowiednich komisji i do Kongresu dopiero w piątek, dwa dni po wyborach prezydenckich. Biały Dom miał wiedzieć o zamiarze złożenia rezygnacji przez szefa CIA już w środę, Barack Obama natomiast w czwartek. Następnego dnia prezydent, który właśnie ponownie został wybrany, ostatecznie zaakceptował decyzję gen. Petraeusa, wychwalając go na koniec w oficjalnym dokumencie jako „człowieka, który przez ostatnie dziesięciolecia ogromnie przysłużył się Stanom Zjednoczonym”.

Niemieckie media podkreślają, jakie niebezpieczeństwo dla państwa mogą stanowić romanse wysoko postawionych w hierarchii wojskowej ludzi, którzy tak jak David Petraeus stoją na straży tajnych informacji. „W końcu za kobietą mogą się kryć obce mocarstwa, żywo zainteresowane pozyskiwaniem tajnych danych (...). W świetle tego potencjalnego scenariusza odejście generała było koniecznością” – komentuje niemiecki „Spiegel”. Jak podała telewizja CNN, FBI przesłuchało Davida Pet­raeusa, zastrzegając jednocześnie, że były szef CIA nigdy wcześniej nie był obiektem śledztwa służb federalnych. CNN nie udało się dotrzeć do Pauli Broadwell. Kobieta wyprowadziła się trzy lata temu ze swoim mężem z Nowego Jorku do Charlotte w Karolinie Północnej.

Jak zauważa Fox News, decyzja o rezygnacji może mieć niewiele wspólnego z romansem Davida Petraeusa. Mimo że Obama ponownie został wybrany na prezydenta, kontrowersje wokół ataku na konsulat USA w libijskim Benghazi, w którego wyniku zginął m.in. ambasador USA, nie ucichły. Podczas kampanii wyborczej Mitt Romney na każdym kroku zarzucał Obamie, że jego administracja nie potrafiła zapewnić bezpieczeństwa swoim ludziom na placówce dyplomatycznej w Libii. Tymczasem wina za niezapewnienie odpowiednich warunków bezpieczeństwa amerykańskim dyplomatom w Benghazi spadła na wszystkie służby, w tym również na CIA. W przyszłym tygodniu David Petraeus miał składać w związku z Benghazi zeznania za zamkniętymi drzwiami przed Senatem i komisją ds. wywiadu.

Po przyjęciu przez Baracka Obamę rezygnacji Petraeusa, CIA ogłosiła, że generał nie będzie zeznawał. Kiedy ogłoszono wiadomość o rezygnacji, prawie niezauważona pozostała inna informacja dotycząca ustalenia okoliczności ataku na konsulat w Benghazi. Od dziewięciu tygodni Pentagon, Departament Stanu USA i CIA starały się wypracować wspólną wersję wydarzeń z tragicznego zdarzenia. W piątek po południu odbył się zamknięty briefing z udziałem urzędnika państwowego zastrzegającego anonimowość. Zdaniem komentatorów Fox News zaprezentowana wersja jest niespójna i rodzi wiele pytań, poszczególne służby podają sprzeczne dane.

W piątek wieczorem w CNN kongresmen Peter King, przewodniczący Komisji ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA, zapytany przez dziennikarza stacji o to, czy gen. Petraeus mimo rezygnacji będzie jednak zeznawał, odpowiedział: „Absolutnie, dla mnie jest on niezbędnym świadkiem”.

– W związku ze szczególnym czasem, w którym gen. David Petraeus złożył swoją rezygnację, staje się jasne, że sprawa jest natury politycznej i ma związek z atakiem na konsulat. A odejście generała ma więcej wspólnego właśnie z Benghazi niż ze sprawami życia prywatnego, które można by przecież załagodzić małżeńską rozmową i szczerymi przeprosinami – skomentował rezygnację szefa CIA płk. Tony Shaffer, dyrektor Center for Advanced Defense Studies (CADS).

Rezygnacja Davida Petraeusa oznacza koniec jego błyskotliwej kariery w służbie publicznej. To on kierował misją USA w Iraku, a potem w Afganistanie.

– Gen. David Petraeus będzie stał w jednym szeregu z najwspanialszymi bohaterami wojskowymi. To jego inspirującej sile przywódczej i geniuszowi zawdzięczamy – po wcześniejszych latach błędnych decyzji – powodzenie naszej misji w Iraku – skomentował odejście generała senator John McCain. Dzień przed wyborami McCain domagał się powołania specjalnej komisji senackiej ds. Benghazi na wzór tej, która w latach 70. XX w. badała aferę Watergate.



Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat