Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Kogo porwie cios Kliczki

Dzisiaj na Ukrainie odbywają się wybory parlamentarne, które zadecydują, czy ten kraj wybierze opcję prozachodnią, czy też zdecyduje się na zacieśnianie więzi z Rosją.

Autor:

Dzisiaj na Ukrainie odbywają się wybory parlamentarne, które zadecydują, czy ten kraj wybierze opcję prozachodnią, czy też zdecyduje się na zacieśnianie więzi z Rosją.

Będzie to także test na przestrzeganie przez Ukrainę standardów demokratycznego państwa. Kadencja ukraińskiego parlamentu trwa pięć lat. Połowa z 450 miejsc jest obsadzana w wyborach proporcjonalnych, druga w okręgach jednomandatowych. Według najnowszego sondażu, opublikowanego przez firmę R&B, w ukraińskim parlamencie znalazłyby się cztery partie – Partia Regionów Wiktora Janukowycza, Batkiwszczina (Ojczyzna) Julii Tymoszenko, UDAR (Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform) Witalija Kliczki i współpracująca z Partią Regionów Komunistyczna Partia Ukrainy.

Na Partię Regionów gotowe jest zagłosować 22,2 proc. respondentów, na Batkiwszczinę 15,4 proc., partia UDAR uzyskała 14,8 proc. głosów, a na Komunistyczną Partię Ukrainy ma zamiar głosować 9,6 proc. ankietowanych. Według niektórych ośrodków badania opinii publicznej szanse na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego ma też nacjonalistyczna Swoboda.

Rządząca Partia Regionów w kampanii koncentrowała się głównie na przeciwstawianiu stabilności (którą rzekomo reprezentuje) „chaosowi", który miał panować podczas premierostwa Julii Tymoszenko w latach 2007–2010. Partia rządząca optowała też za „zrównoważeniem" stosunków z Rosją i Zachodem. Batkiwszczina – partia przebywającej w więzieniu Julii Tymoszenko – maluje wybory jako walkę dobra ze złem i obiecuje impeachment prezydenta Janukowycza. Partia deklaruje, że popiera europejskie wartości i krytykuje promoskiewski kurs obecnych władz.

Czarnym koniem wyborów może się okazać kierowana przez słynnego boksera Witalija Kliczkę partia UDAR (czyli cios). Kliczko, który twierdzi, że chce się wzorować na etosie niemieckiej CDU, obiecuje proeuropejski kurs i bezlitosną walkę z korupcją. Na jego korzyść przemawia to, że nie był uwikłany w dotychczasową grę polityczną na Ukrainie.

Ukraińska opozycja ma nadzieję, że udział zagranicznych obserwatorów umożliwi przeprowadzenie uczciwych wyborów, w których wyniku powstanie nowy układ sił. Przy obecnym stanie nastrojów społecznych nie ma co liczyć na powtórkę pomarańczowej rewolucji.

Na początku października kijowski Instytut Socjologii przeprowadził sondaż, w którym 50,5 proc. badanych stwierdziło, że życie na Ukrainie jest trudne, ale znośne.

Trzy czwarte Ukraińców nie wierzy w sens organizowania masowych protestów i nie ma zamiaru w nich uczestniczyć. byliby jednak gotowi wyjść na ulicę, to gwałtowny spadek poziomu życia (24,3 proc.), niepłacenie pensji i emerytur (21,Główne przyczyny, z których powodu respondenci 9 proc.), gwałtowny wzrost cen (15 proc.). W wypadku łamania zasad demokracji do udziału w protestach gotowych jest jedynie 3,5 proc. badanych, gdyby doszło do likwidacji niezależnej telewizji lub gazety 1,2 proc. obywateli, a 2,1 proc. deklaruje, że weźmie udział w protestach, jeśli władze będą represjonowały bliskich im ideowo polityków.

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat