Teraz nadchodzi czas bolesnej weryfikacji. Decyzja Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego sprzed tygodnia wskazuje, że pieniędzy na Fundusz Spójności będzie mniej niż planowano. A przecież Fundusz Spójności właśnie jest głównym "kranem finansowym" dla Polski że strony Brukseli (drugi to CAP czyli Wspólna Polityka Rolna).
Co więc robi teraz rząd PO-PSL? Specjalnie zaniża oczekiwania, aby potem – zgodnie z regułami PR – każdy wynik unijnych negocjacji budżetowych przedstawić jako kolejny "wielki sukces premiera Tuska". Czyli znów, jak zawsze od 2007 roku, następne zwycięstwo.
Tyle, że to, niestety, będzie kolejny "pic na wodę- fotomontaż". A od jeszcze jednego, wspaniałego picu w "wirtualu" kasy w Rzeczypospolitej nie przybędzie.
