Klaus twierdzi, że Unia Europejska przybrała taki kształt, jak obecnie, bo jej liderzy polityczni uznali za wygodne wyrzeczenie się swoich państw narodowych, gdzie wyborcy mogli pociągnąć ich do odpowiedzialności.
"Autorom koncepcji integracji europejskiej udało się wywołać jasne skojarzenie w umysłach ludzi poprzez powiązanie agresywnego nacjonalizmu Hitlera (zupełnie negatywny typ nacjonalizmu) z typem tradycyjnego państwa narodowego, podając tym samym w wątpliwość sens jego istnienia. Wśród wielu fatalnych pomyłek i kłamstw, które leżały u fundamentów ewolucji UE, to jedno z najgorszych" - pisze polityk.
Klaus bardzo zdecydowanie przeciwstawia się koncepcji, którą 12 września podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim jasno zarysował szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Jego zdaniem, Unia Europejska powinna iść w kierunku "federacji narodowych państw". Klaus natychmiast zareagował na te słowa.
- Po raz pierwszy Barroso przyznał, że ambicje stronników pogłębienia integracji są realne. Do dnia dzisiejszego ludzie, podobni panu Barroso, trzymali te ambicje w tajemnicy przed europejskimi społeczeństwami - podkreślił i dodał: "Boję się, że dzięki Barroso pojawia się poczucie, że nastał czas, by ogłosić tę zupełnie niewłaściwą decyzję".
I podkreślił: "W roku 2004 Czechy wstępowały do Unii Europejskiej, a nie do federacji, w której stalibyśmy się pozbawioną znaczenia prowincją".
- Powinniśmy pomyśleć, jak odbudować naszą państwowość i suwerenność. Nie da się tego zrobić w ramach federacji. UE powinna podążać w przeciwnym kierunku - zaznaczył z kolei w wywiadzie dla "The Sunday Telegraph".
