- Od dwóch lat słyszymy z ust przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz liderów Parlamentu Europejskiego to samo - więcej Europy, solidarność, reformy. Od początku kryzysu wiemy dobrze, że te zaklęcia są rozumiane bardzo różnie w poszczególnych stolicach państw członkowskich. Wystąpienie Barroso i głosy głównych frakcji w PE są dowodem bezsilności - komentuje Konrad Szymański, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego.
- Nie ma wśród państw europejskich jednej opinii jak wobec kryzysu kształtować rynek pracy, podatki, jak konsolidować finanse publiczne, jakich cięć dokonywać w europejskich budżetach - mówi europoseł Szymański. - Każde z państw swoje reformy musi przeprowadzić samo. Tylko odbudowa przywództwa politycznego w Madrycie, Atenach, czy Rzymie pozwoli przejść przez trudne i bolesne reformy. Unia Europejska nie jest w stanie tego przywództwa zastąpić, ponieważ nie jest wiarygodna dla obywateli państw europejskich. Dlatego recepta "więcej Europy" jest samobójczym pomysłem, który może tylko przyspieszyć proces dekompozycji UE.
Przypomnijmy: Unia Europejska powinna iść w kierunku federacji narodowych państw, bo wierzę, że w tych czasach kryzysu, byłoby błędem pozostawić obronę państw nacjonalistom i populistom – stwierdził Barroso, w młodości komunista. Wierzę w Europę, gdzie ludzie są dumni ze swej narodowości, ale też dumni z tego, że są Europejczykami - powiedział w wystąpieniu w Parlamencie Europejskim w Strasburgu na temat stanu Unii.
