Lewandowski ma za sobą ponad 18 lat w kadrze, 170 występów i 92 gole. Choć coraz częściej słyszy krytykę, historia pokazuje, że gdy go brakuje, biało-czerwonym w meczach o stawkę idzie jak po grudzie. Mecz w Zenicy będzie czternastym spotkaniem o punkty bez 38-letniego dziś napastnika Chicago Fire, odkąd gra on w kadrze narodowej.
Trzy wygrane, trzy remisy, siedem porażek
Bilans trzynastu dotychczasowych meczów o punkty bez Lewandowskiego to 3 zwycięstwa, 3 remisy i 7 porażek. Na upartego można do tego doliczyć niedawną przegraną 1:3 ze Szwecją, bo w Sztokholmie kapitan pojawił się na boisku tylko na kilka ostatnich minut.
Wszystkie trzy zwycięstwa Polacy odnieśli z teoretycznie słabszymi rywalami: San Marino (5:1 w 2013 roku), Bośnią i Hercegowiną (2:1 w 2020 roku) i Wyspami Owczymi (2:0 w 2023 roku).
Remisy przyszły w meczach z Portugalią (1:1 w 2018 roku), Holandią (2:2 w 2022 roku) i Mołdawią w 2023 roku.
Porażek jest najwięcej. Polska przegrała bez kapitana z Holandią w Lidze Narodów i na Euro 2024, z Anglią i Węgrami w eliminacjach mundialu, z Portugalią i Szkocją w Lidze Narodów, a w czerwcu 2025 roku z Finlandią w eliminacjach mistrzostw świata.
Kontuzje, urlop i... konflikt
Gdy Lewandowski stał się już podstawowym zawodnikiem kadry, przez lata opuszczał mecze o punkty wyjątkowo rzadko. Pierwszy raz zabrakło go we wrześniu 2013 roku, po urazie kolana w meczu z Czarnogórą. Kolejna taka absencja przyszła dopiero pięć lat później, w listopadzie 2018 roku, przy remisie z Portugalią w Lidze Narodów.
Najbardziej nietypowy powód nieobecności przyniósł rok 2020. Po sezonie przedłużonym przez pandemię i wygranej z Bayernem Ligi Mistrzów, w której był królem strzelców, Lewandowski dostał urlop i nie zagrał w Lidze Narodów z Holandią ani z Bośnią.
W 2021 roku z powodu urazu ominął go mecz z Anglią na Wembley, a kilka miesięcy później nie wystąpił z Węgrami. Wokół tej absencji narosło sporo kontrowersji, a porażka przerwała trwającą ponad siedem i pół roku serię reprezentacji bez porażki. W czerwcu 2022 roku Czesław Michniewicz dał mu odpocząć w meczu z Holandią.
Kolejne lata to głównie kontuzje. Przez uraz stawu skokowego ominęły go październikowe mecze eliminacji Euro 2024 z Wyspami Owczymi i Mołdawią. Z kolei kontuzja odniesiona w sparingu z Turcją wykluczyła go z meczu otwarcia mistrzostw Europy z Holandią. Jesienią 2024 roku nie zagrał z Portugalią i Szkocją, a porażka z tym drugim rywalem oznaczała spadek do niższej dywizji Ligi Narodów.
Najgłośniejsza była jednak absencja z czerwca 2025 roku. Lewandowski, zmęczony sezonem, nie przyjechał na zgrupowanie, a chwilę później Michał Probierz odebrał mu opaskę kapitana. Napastnik ogłosił, że nie zagra w kadrze, dopóki ten będzie selekcjonerem. W fatalnej atmosferze Polacy przegrali w Helsinkach z Finlandią, a Probierz wkrótce podał się do dymisji. Jego następca Jan Urban oddał opaskę Lewandowskiemu, który wrócił do reprezentacji.
Zenica jako test
Od powrotu do kadry za kadencji Urbana Lewandowski opuścił tylko towarzyski mecz z Nową Zelandią. W tym czasie strzelił siedem goli, w tym trzy w piątek z Rumunią. Tym bardziej jego brak w Zenicy będzie odczuwalny. Bośnia i Hercegowina to jedyny z mocniejszych rywali, z którym Polacy bez Lewandowskiego wygrali. Było to jednak w 2020 roku, a od tego czasu Bośniacy wyraźnie się rozwinęli. W tym roku dotarli do 1/16 finału mistrzostw świata.
Poniedziałkowy mecz będzie więc ważnym sprawdzianem dla Urbana. Pokaże, czy reprezentacja potrafi wygrywać mecze o stawkę także bez swojego kapitana. W kontekście coraz częstszych rozmów o zbliżającym się końcu reprezentacyjnej kariery 38-latka to pytanie staje się coraz ważniejsze.