Na otwarcie imprezy w Szanghaju przeciwnikiem Polaka był Duckworth (64. ATP), z którym Wrocławianin wygrał dwa wcześniejsze starcia (w ćwierćfinale w Paryżu w 2021 roku oraz trzy lata później w 1/8 finału w Halle).
Hubert Hurkacz gets the job done in Shanghai 🇵🇱 The former champion defeats James Duckworth 6-3, 7-6 (4) in straight sets to advance to the second round. Solid start to his campaign. https://t.co/GYMwOwT9TR
— Kalshi Tennis (@KalshiTen) October 8, 2026
Premierowe przełamanie nastąpiło stosunkowo szybko. Hurkacz, po którym nie było widać żadnych kłopotów zdrowotnych (skreczował kilka dni temu w półfinale turnieju w Pekinie - red.), skorzystał z kilku prostych błędach rywala i objął prowadzenie 3:1.
Polak klasyfikowany na 34. miejscu w rankingu grał bardzo solidnie praktycznie we wszystkich elementach gry. Seta zamknął asem serwisowym, szóstym w meczu.
Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana. Zawodnicy nie wypracowali ani jednej okazji na break-pointa. O końcowym sukcesie Wrocławianina przesądził tie-break wygrany 7-4.
W kolejnej rundzie Hurkacz zmierzy się z 24-krotnym mistrzem wielkoszlemowym Djokoviciem (11. ATP), który we wtorek sięgnął po tytuł w Pekinie. Serb w pierwszej rundzie miał tzw. wolny los.
Historia bezpośrednich pojedynków liczy osiem spotkań, które wszystkie wygrał pochodzący z Belgradu tenisista. Ostatni mecz z ich udziałem został rozegrany w maju 2025 roku w finale imprezy w Genewie. Wtedy polski zawodnik przegrał po przeszło trzech godzinach rywalizacji.
Wynik meczu 1. rundy:
Hubert Hurkacz (Polska) - James Duckworth (Australia) 6:3, 7:6 (7-4).