Barbara Brych rozpoczęła turniej jako zawodniczka sklasyfikowana dopiero na 78. miejscu światowego rankingu, bez wcześniejszych sukcesów w imprezach mistrzowskich czy Pucharze Świata.
Polka pokonała olimpijki i gwiazdy szpady
W Hongkongu przeszła jednak drogę, która zaskoczyła wszystkich. Pokonała m.in. brązową medalistkę olimpijską Eszter Muhari, Japonkę Tamaki Terayamę oraz Amerykankę Hadley Husisian – szóstą szpadzistkę świata. W walce o medal Brych wykazała się ogromną odpornością, zadając decydujące trafienie na 17 sekund przed końcem dogrywki. Dopiero w półfinale zatrzymała ją doświadczona Włoszka Giulia Rizzi, wygrywając 15:6.
Barbara Brych już z upragnionym brązowym medalem mistrzostw świata. 😍
— Polski Związek Szermierczy (@PZSzerm) July 25, 2026
To największy sukces w karierze zawodniczki AZS AKF Kraków. @SPORT_GOV_PL #TworzymyPolskiSport pic.twitter.com/pLItaA0fyf
Brąz Brych to 91. medal w historii startów Polaków na mistrzostwach świata i jednocześnie pierwszy indywidualny krążek polskiej szpadzistki od siedmiu lat. 25‑latka dołącza do elitarnego grona medalistek mistrzostw świata, w którym są Joanna Jakimiuk, Danuta Dmowska‑Andrzejuk i Ewa Trzebińska. Jej sukces otwiera Biało‑czerwonym świetny początek turnieju, a działacze liczą, że indywidualny błysk przełoży się na mocny występ drużyny w kontekście zbliżających się kwalifikacji olimpijskich.
Brych stoczyła kilka świetnych pojedynków, naprawdę pokazała świetną szermierką. Medal indywidualny to sól szermierki, więc ogromne gratulacje dla zawodniczki i jej trenerów. Czekamy teraz na dobry występ drużyny, bo to z kolei jest najważniejsze, jeśli chodzi o zbliżające się kwalifikacje olimpijskie
- powiedział wiceprezes Polskiego Związku Szermierczego i jednocześnie prezes honorowy Adam Konopka.