Wicemistrzyni olimpijska z Paryża opublikowała w poniedziałek obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych. Wyjaśniła w nim, że od marca nie startowała w zawodach właśnie z powodu zawieszenia. To dlatego zabrakło jej również w składzie reprezentacji Polski na zakończone w niedzielę mistrzostwa świata w kolarstwie torowym w Szanghaju.
Daria Pikulik uniknęła kontroli antydopingowej
Pikulik poinformowała, że ominęła dwie kontrole antydopingowe we wrześniu i październiku 2023 roku oraz trzecią we wrześniu 2024 roku. Jak podkreśliła, ostatni przypadek był efektem „niedopatrzenia i zdecydowanie większego natłoku obowiązków”.
Kolarstwo Daria Pikulik wydała oświadczenie. Polka poinformowała, że do czerwca 2026 roku była zawieszona za trzykrotne niestawienie się na kontroli antydopingowej. #TrackCycling https://t.co/JsHQGT5AnZ
— Sporty Olimpijskie - Łukasz Gagaska (@Igrzyska2024) October 19, 2026
Ostatnie dwa lata spędziłam, próbując bronić mojego dobrego imienia. Ostatecznie CAS wydał wyrok w marcu 2026 bez wymiaru kary, uznając mnie za winną pominięcia kontroli. We wrześniu ostatecznie zostałam zawieszona na okres od 12.2024 do 06.2026
- napisała zawodniczka.
Pikulik zaznaczyła, że był to niezwykle trudny okres dla niej i jej bliskich. Jednocześnie podkreśliła, że nigdy nie miała zamiaru naruszać przepisów antydopingowych. W 2024 roku Pikulik sięgnęła po srebrny medal olimpijski w omnium podczas igrzysk w Paryżu, zdobywając jeden z największych sukcesów w historii polskiego kolarstwa torowego.