Udane występy Legii Warszawa i Jagiellonii Białystok w Lidze Konferencji - obie ekipy dotarły do ćwierćfinałów - pozwoliły awansować Polsce w pięcioletnim rankingu krajowym UEFA na 15. miejsce. To z kolei oznacza, że w sezonie 2026/27 w europejskich pucharach będzie można wystawić aż pięć zespołów, z czego dwa powalczą w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.
Faworyci do mistrzostwa Polski
Jest więc o co grać w Ekstraklasie, a patrząc na transfery w letniej przerwie, chętnych do pokazania się w Europie będzie wielu. Najpoważniejszymi kandydatami do tytułu wydają się: mistrz Lech, wicemistrz Raków Częstochowa i niedawny triumfator meczu o Superpuchar, czyli Legia, na ławce trenerskiej z byłym selekcjonerem reprezentacji Rumunii Edwardem Iordanescu.
Pierwsza kolejka przed nami! 💥 Czy będą jakieś niespodzianki?👀 pic.twitter.com/mGSD3TLSQR
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) July 18, 2025
Beniaminkami, oprócz Bruk-Betu Termaliki, są Arka Gdynia i Wisła Płock, która awansowała jako ostatnia, po dwustopniowych barażach. Trudne zadanie czeka Lechię – gdański klub z powodu kłopotów finansowych w poprzedniej edycji rozpocznie sezon z pięcioma ujemnymi punktami.
Istotną nowością jest zniesienie przepisu o młodzieżowcu, funkcjonującego w polskim futbolu od 2019 roku, a od 2022 - w zmienionej formie. Sezon zainaugurują dwa piątkowe spotkania, w których faworytami będą gospodarze. O godz. 18 Jagiellonia podejmie Bruk-Bet Termalicę, a o 20.30 Lech zagra u siebie z Cracovią.
Mecz Legii z Piastem Gliwice, z racji występu stołecznej drużyny w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy, został przełożony. Do końca roku piłkarze rozegrają 18 kolejek, czyli 17 z rundy jesiennej i jedną z „wiosennej”. Po zimowej przerwie wznowią rozgrywki na przełomie stycznia i lutego, a sezon zakończą 23-24 maja.