Parlament Europejski oficjalnie wezwał do wszczęcia dochodzenia wobec prezydenta FIFA Gianniego Infantino. Powodem jest kontrowersyjna decyzja federacji o anulowaniu czerwonej kartki Folarina Baloguna podczas mundialu 2026 – decyzja, która wywołała burzę w europejskim futbolu i oskarżenia o możliwą ingerencję polityczną.
Ingerencja Trumpa na mundialu
Balogun, najlepszy strzelec reprezentacji USA, otrzymał czerwoną kartkę w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Zgodnie z przepisami powinien pauzować w kolejnym spotkaniu – kluczowym starciu z Belgią. Jednak FIFA niespodziewanie anulowała zawieszenie, powołując się na rzadko stosowaną furtkę prawną, która nigdy wcześniej nie była użyta na mistrzostwach świata.
European Parliament to ask for probe into FIFA boss Infantino https://t.co/Lwe9VphjKD
— euronews (@euronews) July 7, 2026
Jak ujawniły media, prezydent USA Donald Trump zadzwonił do Infantino, określając decyzję sędziego jako fatalną i prosząc o ponowne rozpatrzenie sprawy. Choć Trump twierdzi, że „nie żądał konkretnego wyniku”, decyzja FIFA wywołała natychmiastową falę krytyki.
UEFA nazwała ją „bezprecedensową, niezrozumiałą i nie do obrony”, a Belgijska Federacja Piłkarska złożyła oficjalne odwołanie. Grupa europosłów – m.in. Barry Andrews, Lara Wolters i Niels Fuglsang – zainicjowała list krążący w Parlamencie Europejskim. Dokument wzywa 27 federacji piłkarskich państw UE do formalnego wystąpienia do FIFA o wszczęcie śledztwa w sprawie procesu decyzyjnego.
Zamieszanie w Parlamencie Europejskim
W oświadczeniu politycy piszą, że zmiana zasad dotyczących czerwonych kartek „w trakcie turnieju” jest „perwersją sprawiedliwości” i podważa fundamenty sportowej rywalizacji. Infantino utrzymuje, że decyzję podjęła niezależna komisja dyscyplinarna FIFA, a rozmowa z Trumpem miała „charakter informacyjny”. Jednak europosłowie wskazują, że sytuacja narusza zasadę politycznej neutralności FIFA.
Sprawa Baloguna nie jest jedyną, w której Infantino znalazł się pod ostrzałem. W ostatnich miesiącach europosłowie krytykowali go również za przyznanie Donaldowi Trumpowi „FIFA Peace Prize” oraz za sposób przyznania mundialu 2034 Arabii Saudyjskiej.
Jeśli europejskie federacje poprą inicjatywę, FIFA będzie musiała formalnie odnieść się do zarzutów dotyczących możliwej ingerencji politycznej w decyzje dyscyplinarne. To pierwszy tak poważny kryzys wizerunkowy federacji podczas mundialu 2026.