Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Robert Lewandowski zrobił show. Polak wszedł z ławki i rozstrzygnął mecz [WIDEO]

Robert Lewandowski rozpoczął mecz z Colorado Rapids na ławce rezerwowych, ale po wejściu na boisko odmienił losy spotkania. Polak strzelił gola i zaliczył asystę, a Chicago Fire wygrało w lidze MLS 4:2. Dla Lewandowskiego zdobyta bramka była szczególnie ważna, bowiem przełamała impas strzelecki trwający już od ośmiu spotkań.

Po przerwie trener Chicago Fire zdecydował się posłać do gry Lewandowskiego i był to ruch, który szybko przyniósł efekty. Polski napastnik pojawił się na murawie w 63. minucie, a już jedenaście minut później wpisał się na listę strzelców. Po znakomitym podaniu Philipa Zinckernagela znalazł się sam na sam z bramkarzem Colorado Rapids Nicholasem Hansenem, minął golkipera i skierował piłkę do pustej bramki.

Lewandowski z golem i asystą w MLS

Na tym jednak nie zakończył swojego występu. W 88. minucie Lewandowski dołożył asystę przy trafieniu Puso Dithejane, który ustalił wynik spotkania na 4:2. Dla Polaka był to ważny mecz, bowiem ostatnie trafienie w MLS zanotował jeszcze we wrześniu - w starciu z ekipą Lionela Messiego, Interem Miami.

Jeszcze przed wejściem byłego kapitana reprezentacji Polski świetnie spisywał się Jonathan Bamba. Iworyjczyk zdobył dwie bramki i przez długi czas był najważniejszą postacią ofensywy gości. Ostatecznie to jednak występ Lewandowskiego po przerwie przyciągnął największą uwagę kibiców i mediów.

Dzięki zwycięstwu Chicago Fire umocniło się na czwartym miejscu w Konferencji Wschodniej. Drużyna ma już zapewniony udział w fazie play-off i przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej chce utrzymać wysoką pozycję w tabeli. Kolejnym rywalem zespołu z Chicago będzie rozpędzone Columbus Crew, które od kilku tygodni regularnie punktuje.

Źródło: pap, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport