Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Najbardziej szalony mecz mundialu. Rekordowy thriller w Miami [WIDEO]

Anglia pokonała Francję 6:4 w najbardziej szalonym meczu tegorocznego mundialu. W „finale pocieszenia” w Miami padło aż 10 goli – najwięcej na mistrzostwach świata od 1982 roku – a bohaterem wieczoru został Bukayo Saka, autor hat-tricka. Spotkanie było także pożegnalnym występem selekcjonera Didiera Deschampsa, który po 14 latach kończy pracę z „Trójkolorowymi”.

Piorunujący początek Anglii, Saka nie do zatrzymania

Wyspiarze, mimo eksperymentalnego składu wystawionego przez Thomasa Tuchela, rozpoczęli mecz z przytupem. Już w 3. minucie Declan Rice wykorzystał fatalne podanie Francuzów i precyzyjnym strzałem otworzył wynik. Wkrótce Ezri Konsa podwyższył na 2:0, a show rozpoczął Bukayo Saka – najpierw wykończył akcję Rashforda, a tuż przed przerwą po świetnym podaniu Eberechiego Eze zdobył drugiego gola.

Do szatni Anglia schodziła z prowadzeniem 4:0. O dziwo okazało się, że nie jest to koniec emocji.

Francja wraca do gry, Mbappé bije rekordy

Deschamps w przerwie dokonał czterech zmian i natychmiast zobaczył efekty. Kylian Mbappé – który po tym meczu został najskuteczniejszym strzelcem w historii mundiali (22 gole) – trafił na 4:1, a chwilę później Bradley Barcola zmniejszył straty. W 66. minucie Mbappé dorzucił kolejne trafienie i zrobiło się 4:3. Anglicy wyraźnie opadli z sił, lecz w końcówce odzyskali kontrolę.

Saka wykorzystał rzut karny po faulu Malo Gusto, a w doliczonym czasie Jude Bellingham przebiegł pół boiska i ustalił wynik na 6:4. Francuzi odpowiedzieli jeszcze golem Ousmane’a Dembele, ale na więcej nie starczyło czasu.

Pożegnanie Deschampsa i historyczne liczby

Dla Didiera Deschampsa był to 187. i ostatni mecz w roli selekcjonera Francji. Trener, który zdobył mistrzostwo świata jako piłkarz (1998) i szkoleniowiec (2018), żegna się po 14 latach pracy. Spotkanie Anglia – Francja było dopiero szóstym w historii mundiali, w którym padło co najmniej 10 bramek. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 1982 roku (Węgry – Salwador 10:1).

W niedzielę o 21:00 w East Rutherford koło Nowego Jorku Hiszpania zmierzy się z broniącą tytułu Argentyną w wielkim finale mistrzostw świata.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport