To pierwsze trafienie w oficjalnym meczu legendy japońskiego futbolu od listopada 2022 roku, kiedy to strzelił gola dla Suzuka PG w spotkaniu ligowym z FC Osaka.
Miura, nazywany „Królem Kazu”, strzelił gola w 52. minucie gry, podwyższając prowadzenie ekipy z Fukushimy na 5:0. Bramka, jaką zdobył mając 59 lat i 149 dni, wywołała olbrzymią radość kolegów z drużyny i kibiców na trybunach, a doświadczony napastnik trzy minuty później został zmieniony.
Były reprezentant Japonii przygotowuje się do 42. sezonu w zawodowym futbolu, po przedłużeniu umowy z Fukushima United do czerwca 2027. Dołączył do tego klubu z Yokohama FC w grudniu i wiosną zagrał w sześciu meczach skróconego sezonu w związku z przejściem japońskich lig na europejski kalendarz jesień - wiosna.
Zawodnik, urodzony 26 lutego 1967 roku, ma obchodzić „60” jako gracz Fukushima United.
Miura, który uchodzi za najstarszego zawodowego piłkarza na świecie, jest prawdziwym obieżyświatem. Z Japonii wyjechał w wieku 15 lat do Brazylii, gdzie w 1986 roku zadebiutował jako profesjonalista w drużynie Santosu. Po powrocie do ojczyzny zdobył nagrodę MVP inauguracyjnego sezonu J-League w 1993 roku, grając w Verdy Kawasaki. W tym samym roku został pierwszym Japończykiem, który otrzymał tytuł Azjatyckiego Piłkarza Roku.
Został też pierwszym japońskim piłkarzem grającym we włoskiej ekstraklasie - w barwach Genoi (1994/95). Występował również w takich klubach, jak Dinamo Zagrzeb, Kyoto Sanga, Vissel Kobe, Sydney FC i portugalskie Oliveirense.
Miura w reprezentacji Japonii występował w latach 1990–2000 i w 89 meczach strzelił 55 goli.