Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Faul na dwie czerwone kartki. Niecodzienne sceny podczas meczu w Anglii

Piłka nożna jest grą kontaktową, a w Anglii nikt na murawie nie cofa nogi. Jednak nawet najstarsi kibice podczas rozgrywanego w wielkanocny poniedziałek meczu League One pomiędzy Gillingham i Fleetwood Town unieśli brwi ze zdziwienia.

Była 78. minuta meczu 44. kolejki w angielskiej League One. Dwie walczące o utrzymanie drużyny twardo biły się o ligowe punkty, a piłkarzom nie można było odmówić zaangażowania. Paddy Lane i Charlie Kelman odważnie ruszyli do bezpańskiej piłki w środku pola i żaden nie zamierzał odpuścić. Obaj zaatakowali futbolówkę wślizgiem i... nawzajem wyeliminowali się z gry. Arbiter obu zwijającym się z bólu piłkarzom pokazał po czerwonej kartce.

Faul na dwie czerwone kartki

Trenerzy na pomeczowej konferencji - po zakończonym bezbramkowym remisem spotkaniu - stwierdzili, że arbiter mógł ograniczyć się do pokazania piłkarzom żółtej kartki, ale eksperci którzy oglądali powtórkę sytuacji nie widzą w reakcji sędziego żadnej pomyłki.

Hospitalizacja nie była konieczna

Z perspektywy linii bocznej wyglądało to jak brutalne wejście w starym stylu. Wydawało mi się, że decyzja o wyrzuceniu obu piłkarzy była dość surowa, ale najważniejsze w tej sytuacji jest zdrowie Paddy'ego

- powiedział szkoleniowiec Fleetwood Town, Stephen Crainey.

21-letni Irlandczyk ucierpiał bardziej od rywala i opuścił murawę na noszach. Szczęśliwie po badaniach okazało się, że Paddy Lane nie doznał groźnego urazu. Jak przyznali przedstawiciele Fleetwood Town pomocnik nie wymagał hospitalizacji i wrócił z wyjazdowego meczu z resztą drużyny.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Sport