Robert Lewandowski mógł przełamać impas strzelecki, ale w meczu z Orlando City brakowało mu precyzji. Polski napastnik był blisko szczęścia już w 17. minucie, gdy efektownym strzałem przewrotką trafił w słupek. Później miał kolejne okazje, lecz ponownie nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Ostatniego gola w MLS zdobył 10 września w meczu z Interem Miami.
Fire dogoniło rywala, ale Lewy wciąż bez gola
Chicago Fire przegrywało z Orlando City 0:2 po golach Ivana Angulo i Antoine'a Griezmanna, jednak po przerwie odrobiło straty dzięki trafieniom Jonathana Bamby i Marena Haile-Selassiego. Mimo remisu zespół z Chicago utrzymał czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej.
🇵🇱😱 Robert Lewandowski o centymetry od kapitalnego gola w MLS! ⚽ Polak w 17. minucie popisał się efektownym uderzeniem z powietrza, ale trafił w słupek! https://t.co/qIEkkxhzyi
— Newsy.Sportu (@Newsy_Sportu) October 29, 2026
Choć Lewandowski pozostaje aktywny i dochodzi do sytuacji strzeleckich, skuteczność jest obecnie jego największym problemem. Mecz z Orlando był już ósmym z rzędu w MLS bez bramki, a kibice i dziennikarze coraz częściej zastanawiają się nad przydatnością 38-letniego napastnika.