Jedyny reprezentant Polski w lidze NBA, grający w nowym klubie z numerem 4, wszedł na boisko na początku trzeciej kwarty, przebywał na parkiecie w sumie 21 minut i w tym czasie trafił cztery z sześciu rzutów za dwa punkty, a pod tablicami wywalczył siedem piłek w obronie i jedną w ataku, będąc najlepiej zbierającym graczem spotkania. Miał także dwie asysty, przechwyt, stratę oraz popełnił jeden faul. Fragment, w którym przebywał na boisku, drużyna ze stanu Oregon wygrała różnicą 11 punktów.
Jeremy Sochan dribbles, dribbles, dribbles, passes the ball to Yang Hansen, gets the ball back, dribbles, dribbles, dribbles and hits the fadeaway jumper to beat the shot clock #RipCity https://t.co/BhLdcr2vAx
— MrBuckBuck (@MrBuckBuckNBA) October 12, 2026
Najlepszymi strzelcami Trail Blazers, którzy grali osłabieni brakiem lidera - Damiana Lillarda, byli Belg Toumani Camara i rezerwowy Scoot Henderson - obaj po 14 punktów.
Najwięcej dla Lions zdobyli Maxwell Lewis - 13. W zespole z Londynu wystąpili m.in. brązowy medalista poprzedniego sezonu polskiej ekstraklasy z Dzikami Warszawa Landrius Horton (5 pkt) oraz były zawodnik Legii Warszawa Mo Soluade (2).
23-letni Sochan, który karierę w NBA rozpoczął przed czterema laty w San Antonio Spurs, w drugiej części poprzednich rozgrywek został zawodnikiem New York Knicks. Z Nowojorczykami sięgnął po tytuł, ale rzadko pojawiał się na boisku. Teraz przygotowuje się do pierwszego sezonu regularnego w barwach Trail Blazers.
W pierwszym sparingu tego zespołu przeciwko Golden State Warriors w dziewięć minut zdobył 10 punktów, trafiając dwa z czterech rzutów za dwa punkty i obydwa za trzy.
Kolejne spotkanie kontrolne jego drużyna rozegra na wyjazdach z Sacramento Kings w środę i w sobotę z Golden State Warriors.
Sezon zasadniczy NBA rusza we wtorek 20 października, a Blazers zainaugurują go w nocy ze środy na czwartek spotkaniem u siebie z Phoenix Suns.