Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

„Czasu już nie cofnę”. Siemieniec komentuje karę po skandalu, który wstrząsnął polską piłką

Trener Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec po raz pierwszy skomentował karę za niedozwolone kontakty z sędziami. Komisja Ligi Ekstraklasy zdyskwalifikowała go na sześć meczów i nałożyła 100 tys. zł grzywny. – Przyjmuję z pokorą tę decyzję – zapewnił szkoleniowiec.

Siemieniec rozmawiał z dziennikarzami w sobotę, po sparingu, w którym Jagiellonia przegrała 1:2 z pierwszoligową Polonią Warszawa. Przyznał, że oczekiwanie na rozstrzygnięcie było trudnym okresem dla niego, jego rodziny, klubu i zawodników.

– Czasu już nie cofnę – mówił. Podkreślał, że w sprawie powiedziano już bardzo dużo, także on sam, i teraz chce całą energię przekuć w pracę z drużyną. Przyznał też, że w ostatnim czasie za dużo działo się wokół piłki, a za mało na boisku, i że sam się do tego przyczynił.

Pytany o możliwe odwołanie od decyzji, odpowiedział, że nie rozmawiał jeszcze o tym z władzami klubu. Jak dodał, sam zamierza przyjąć karę i ją odbyć. Nie zdecydował też jeszcze, kto ze sztabu szkoleniowego zastąpi go na ławce rezerwowych i na konferencjach prasowych w czasie dyskwalifikacji.

Skandal z Siemieńcem w roli głównej. Pisał do sędziego

Sprawa dotyczy meczu 33. kolejki poprzedniego sezonu z GKS Katowice. Przed spotkaniem Siemieniec poprosił sędziego asystenta Arkadiusza Kamila Wójcika o pomoc w kontakcie z sędzią głównym Pawłem Raczkowskim. Trener chciał, by w trakcie meczu dawano mu znać, gdy któryś z jego zawodników będzie bliski żółtej kartki. Chodziło o piłkarzy, którym groziła pauza w ostatniej kolejce sezonu. Siemieniec później przeprosił za swoje zachowanie.

Komisja Ligi zebrała się w piątek w trybie nadzwyczajnym, ponieważ wcześniej kar nie nałożyła ani komisja trenerska PZPN, ani Kolegium Sędziów. Oprócz dyskwalifikacji na sześć meczów i grzywny Siemieniec dostał też dwuletni zakaz udziału w meczach Ekstraklasy, zawieszony na trzy lata.

Ukarani zostali również sędziowie. Wójcik został zdyskwalifikowany na dwa lata za utrzymywanie kontaktu z przedstawicielem klubu i niepowiadomienie organizatora rozgrywek o prośbie trenera. Raczkowski musi zapłacić 50 tys. zł grzywny, bo o całej sprawie poinformował Kolegium Sędziów dopiero ponad miesiąc po meczu.

Komisja podkreśliła, że nie stwierdziła, by kontakty trenera z sędziami wpłynęły na wynik meczu albo miały charakter korupcyjny.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport