Lech Poznań od dawna walczył o to, by jego kibice mogli w tym sezonie oglądać mecze Pucharu Polski - wcześniej „Kolejorz” otrzymał kary za zachowanie swoich fanów podczas majowego finału PP Legia - Lech. Kibice Lecha rzucali race na boisko, zagrażając bezpieczeństwu piłkarzy. Obrzucany racami był m.in. bramkarz Legii Arkadiusz Malarz.
Delegacja Lecha wybrała się na posiedzenie Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN. W jego efekcie spotkania komisja przychyliła się do wniosku klubu o darowanie kary zakazu rozgrywania domowych meczów Pucharu Polski z udziałem publiczności. - To dla nas bardzo ważna informacja, bo obecność kibiców będzie wielką pomocą dla zespołu - mówi prezes Kolejorza, Karol Klimczak. - Walczyliśmy o to, bo jesteśmy przekonani, że nałożona na nas sankcja przed rokiem była bardzo dotkliwa i odniosła już swój skutek - dodaje.
Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN nie przychyliła się do wniosku klubu o darowanie bądź zawieszenie wykonania kary zakazu wyjazdów grup zorganizowanych na mecze w Pucharze Polski. Decyzja ta została uargumentowana zachowaniem kibiców Lecha Poznań podczas 4 spotkań Lotto Ekstraklasy (m.in. mecz wyjazdowy z Jagiellonią), podczas których przy oprawach meczowych wykorzystane zostały środki pirotechniczne.
Źródło: niezalezna.pl,lechpoznan.pl
#kibice
#Puchar Polski
#Lech Poznań
mch