Terek to klub kontrastów. Jego nowoczesny stadion wyrósł wśród zrujnowanych budynków stolicy Czeczenii. Klub nosi imię Achmada Kadyrowa, ojca obecnego prezydenta, którego portret sąsiaduje przy wejściu do obiektu z wizerunkiem Władimira Putina. Kadyrow jest bowiem jednym z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta Rosji. Swoją pozycję zawdzięcza tylko protektoratowi Kremla. – Putin jest dla mnie najbardziej świętym człowiekiem na świecie, gdziekolwiek i kimkolwiek by był. Bez niego Czeczenia by już nie istniała – powiedział Ramzan Kadyrow w jednym z wywiadów.
Czeczeni żałują, że ich prezydent nie jest taki święty jak Putin. W kraju okupowanym przez Rosję był szefem sił bezpieczeństwa. Działacze Wolnego Kaukazu ujawnili, że w piwnicy jego domu torturowani byli więźniowie, oskarżano go także o morderstwa i porwania bojowników czeczeńskich.
Trzy lata temu Ramzan Kadyrow chciał przyjechać do Polski na pucharowy mecz Tereka z Lechem Poznań. Dziennikarz „Gazety Polskiej” Piotr Lisiewicz zorganizował wówczas pikietę, sprzeciwiając się przyjazdowi zbrodniarza do naszego kraju. – Sukces Tereka, klubu finansowanego przez Moskwę, ma legitymizować prorosyjskie władze w Czeczenii – mówił Lisiewicz.
Kadyrow jest fanatykiem sportu. Na jego zaproszenie do Groznego przyjeżdżało już wiele gwiazd, z Mike’em Tysonem na czele – amerykański bokser był gościem zawodów z udziałem czeczeńskiej młodzieży. Na otwarcie stadionu do Groznego przyjechała drużyna gwiazd futbolu m.in. z Diego Maradoną, Franco Baresim, Fabienem Barthezem i Luisem Figo w składzie. Ich przeciwnikami byli brazylijscy mistrzowie świata z 2002 r. z Cafu i Romario.
– Prezydentowi nikt nie udowodnił żadnych zbrodni. W Groznym wszyscy bardzo go szanują – broni Kadyrowa Polczak.
Na meczach Tereka prorosyjskich sympatii Kadyrowa, poza portretem Putina, raczej nie widać. Stadion jest w barwach czeczeńskiej flagi – zielono-biało-czerwony. Kibice nie wywieszają rosyjskich flag, a w przerwie organizowane są pokazy narodowych tańców czeczeńskich. Stadion mimo niskich cen biletów (ok. 10–30 zł) świeci jednak pustkami. Zapełnia się tylko raz do roku – podczas derbowych spotkań z Anży Machaczkała z pobliskiego Dagestanu. To właśnie tam na co dzień mieszkają i trenują piłkarze Tereka. Do Groznego przyjeżdżają tylko na mecze ligowe.
Polacy mają uratować dla klubu Kadyrowa I ligę. Od tego sezonu liga rosyjska na półmetku dzielona jest na dwie grupy – mistrzowską i spadkową. W tej pierwszej gra się o mistrzostwo Rosji, a w drugiej o pozostanie w I lidze. W tej chwili Terek zajmuje trzecie miejsce wśród ośmiu zespołów walczących o utrzymanie. Komorowski i Rybus zadebiutowali w Tereku w sobotę w wygranym 1:0 meczu z Tomem Tomsk.
