Ostatni wielki mecz reprezentacja Polski zagrała jesienią 2006 r. Przeciwnikami ekipy Leo Beenhakkera również byli wówczas Portugalczycy. Spotkanie, w którym biało-czerwoni w pięknym stylu pokonali podopiecznych Luiza Felipe Scolariego 2:1, pamięta dziś tylko dwóch zawodników. W dzisiejszym meczu, tak samo jak niemal sześć lat temu, w pierwszym składzie swoich zespołów szanse na grę mają kapitan reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski oraz uważany przez wielu za najlepszego piłkarza świata Cristiano Ronaldo. W kadrze na mecz z Portugalią był wtedy także Marcin Wasilewski, który dziś może jednak nie zagrać. Obrońca Anderlechtu Bruksela narzeka na ból i nie wiadomo, czy lekarze pozwolą mu wybiec na murawę.
Niestety wciąż kontuzjowany jest także Robert Lewandowski. We wtorek napastnik Borussii miał przejść badanie rezonansem magnetycznym, które miało określić ryzyko odnowienia się urazu mięśnia. Sam piłkarz aż pali się do gry i koniecznie chce wystąpić na Narodowym, ale odradzają mu to jego menedżer Cezary Kucharski, a także dyrektor sportowy Borussii Dortmund Michael Zorc. Ostateczna decyzja zapadnie dzisiaj. Szansa na grę Lewandowskiego wciąż jest realna, bo wczorajsze badania wykazały, że mięsień napastnika nie jest naderwany, ale jedynie naciągnięty. Niestety na ból pleców narzeka także druga z największych gwiazd naszej kadry – Wojciech Szczęsny. Bramkarz Arsenalu zagra dziś najprawdopodobniej tylko w pierwszych 45 min. Po przerwie zmieni go jego kolega klubowy Łukasz Fabiański.
Podobnych problemów nie mają Portugalczycy. Ich skład personalny może imponować. Oprócz największych gwiazd – Cristiano Ronaldo i Pepe z Realu Madryt oraz Naniego z Manchesteru United – w kadrze Paulo Bento roi się od zawodników znanych w całej Europie. Ich przedmeczowe wypowiedzi są jednak bardzo kurtuazyjne. Wszyscy podkreślają, że biało-czerwoni to dla nich bardzo groźny przeciwnik.
– Konfrontacja z Polakami może być dla nas wymagająca – oceniał Nelson Oliveira z Benfiki. – Chciałbym, abyśmy pokazali Polakom piękny futbol – powiedział natomiast wiceprezes Portugalskiej Federacji Piłkarskiej Humberto Coelho.
Miło słuchać takich słów, bo Portugalczycy to obecnie absolutny europejski top. Wielu fachowców uważa Portugalczyków za jednego z faworytów Euro. Ale warto wspomnieć, że jeszcze niedawno Portugalia musiała walczyć w barażach z Bośnią i Hercegowiną i dopiero w rewanżowym meczu następcy Eusebio zapewnili sobie występ na mistrzostwach Europy.
Polska – Portugalia
29 lutego 2012 r. – Stadion Narodowy w Warszawie
godz. 20:45 (transmisja TVP1 20:25)
Polska: Wojciech Szczęsny – Łukasz Piszczek, Damien Perquis, Marcin Komorowski, Jakub Wawrzyniak – Jakub Błaszczykowski (k), Eugen Polanski, Dariusz Dudka, Ludovic Obraniak, Sławomir Peszko – Ireneusz Jeleń
Portugalia: Eduardo Bruno Alves, Pepe, Fábio Coentrão, João Pereira – Nani, Miguel Veloso, Raul Meireles, João Moutinho, Cristiano Ronaldo (k) – Hélder Postiga
Sędzia: Alon Yefet z Izraela
