Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ziobro o wyroku dla kierowcy seicento

Wyrok sądu w Oświęcimiu przeczy narracji medialnej, którą słyszeliśmy; sąd uznał winę kierowcy, który był pod zarzutem prokuratorskim spowodowania wypadku – powiedział dziś minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Autor:

Ziobro na konferencji prasowej w Lublinie został poproszony o odniesienie się do wyroku w sprawie wypadku z udziałem Beaty Szydło.

Szef MS zastrzegł, że nie zna szczegółów wyroku, ponieważ jest w drodze w woj. lubelskim. - Słyszałem, iż sąd orzekł o warunkowym umorzeniu postępowania, a to z instytucji tej wnioskując wynika, że przyjął winę kierowcy, który był pod zarzutem prokuratorskim spowodowania wypadku, będącego w zainteresowaniu całej Polski przez długie miesiące – powiedział.

- Myślę, że to jest wyrok, który przeczy tej narracji medialnej, którą przez długi czas słyszeliśmy z różnych miejsc i mediów, bo nie można raczej sądów podejrzewać o życzliwość wobec prokuratury, czy generalnie wobec środowiska, które te sądy bardzo zmieniają, a jednak sąd stanął na stanowisku, że kierowca popełnił błędy i przyczynił się w ten sposób, spowodował wypadek drogowy. Uznał jednak, że okoliczności sprawy przemawiają za warunkowym umorzeniem postępowania i takie rozstrzygnięcie, rozumiem, zapadło

– dodał Ziobro.

- Szczegóły będę mógł komentować, gdy się z tym wyrokiem zapoznam - zaznaczył.

Oświęcimski sąd rejonowy uznał w czwartek, że kierowca fiata seicento jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku w 2017 r. w Oświęcimiu, w którym poszkodowana została m.in. Beata Szydło. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na 1 rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy.

Kierowca seicento musi zapłacić po 1 tys. zł nawiązki poszkodowanym w wypadku – byłej premier Beacie Szydło oraz funkcjonariuszowi BOR. Ma na to 2 miesiące od uprawomocnienia się wyroku. Sąd zwolnił go od kosztów procesu. Wskazał zarazem, że do wypadku przyczynili się też inni uczestnicy ruchu drogowego.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej