Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zabił i poszedł do... kasyna. Morderca pielęgniarki usłyszał akt oskarżenia

Kara dożywotniego pozbawienia wolności grozi 39-letniemu Pawłowi P., który oskarżony jest o zabójstwo pielęgniarki w jej własnym mieszkaniu w Legnicy. Do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie.

Autor:

Do zdarzenia doszło 23 października ubiegłego roku na jednym z osiedli w Legnicy, w wielopiętrowym bloku, w którym mieszkali zarówno oskarżony, jak i jego ofiara.

Pokrzywdzona pracowała jako pielęgniarka w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy.

"W dniu zdarzenia, kiedy wchodziła do swojego mieszkania, została zaatakowana od tyłu przez oskarżonego, który wepchnął ją siłą do mieszkania. W przedpokoju zadał pokrzywdzonej kilka uderzeń w głowę posiadaną przy sobie metalową rurką, po których pokrzywdzona upadła na podłogę. Po chwili usiłowała podnieść się i wówczas Paweł P. zadał jej kolejne ciosy w głowę, po czym zaczął dusić za szyję, doprowadzając do śmierci pokrzywdzonej wskutek zadławienia"

– przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn.

Śledczy ustalili, że po dokonanym zabójstwie mężczyzna zdjął z szyi ofiary złoty łańcuszek, a z jej portfela zabrał 450 złotych. Następnie - jak opisuje prokuratura - wrócił do mieszkania krewnych, w którym w ostatnim czasie mieszkał, przebrał się i z plecakiem, w którym ukrył zakrwawioną odzież, narzędzie zbrodni oraz klucze od mieszkania ofiary, udał się do salonu gier w centrum miasta. Tam część zrabowanych pieniędzy wydał grając na automatach.

"Po pewnym czasie od zbrodni zastawił w lombardzie złoty łańcuszek ofiary, za który otrzymał 700 złotych. Policja ujawniła i zabezpieczyła ten dowód w sprawie. Łańcuszek ten został jednoznacznie rozpoznany przez świadka, który podarował go pokrzywdzonej. Badaniami DNA potwierdzono obecność na miejscu zbrodni śladów biologicznych oskarżonego, a na rzeczach P. zabezpieczono ślady jego ofiary"

– dodała prokurator.

Współpracownicy pielęgniarki, zaniepokojeni jej nieobecnością w pracy, udali się do jej mieszkania, które zastali zamknięte. Wezwane służby ratunkowe po wejściu do lokalu ujawniły w przedpokoju jej zwłoki.

Prokurator oskarżył Pawła P. o dokonanie w zamiarze bezpośrednim zabójstwa w związku z rozbojem. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak podała prokuratura, w złożonych wyjaśnieniach opisał przebieg zdarzenia, choć podane przez niego fakty w części odbiegają od obiektywnych dowodów. "P. podał, że nie wie, dlaczego to zrobił. Potwierdził zabór łańcuszka i pieniędzy. Wskazał lombard, w którym zastawił pochodzący z przestępstwa łańcuszek. Twierdzi, że jest uzależniony od hazardu" – powiedziała prok. Tkaczyszyn.

W toku śledztwa biegli wydali opinię o stanie zdrowia psychicznego Pawła P. Przeprowadzona diagnostyka dała jedynie podstawy do rozpoznania u niego nałogowego uprawiania hazardu. Biegli nie stwierdzili jednak u oskarżonego ani ograniczonej, ani wyłączonej poczytalności.

Oskarżonemu grozi kara od 12 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej