Do tragicznego wypadku doszło w maju 2017 roku w Górnie koło Kielc. 55-letnia Małgorzata G., jadąca chryslerem krajową "74" od strony Opatowa, zjechała na pobocze i potrąciła idącą nim kobietę z dzieckiem. Ranna 33-latka trafiła do szpitala, a czteroletniego dziecka, reanimowanego na miejscu, nie udało się uratować.
W lipcu 2019 roku Sąd Rejonowy w Kielcach nieprawomocnie skazał kobietę na 2 lata pozbawienia wolności, uznając, że umyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.
Sąd Okręgowy rozpatrując teraz apelację, uznał jednak, że oskarżona nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Sąd złagodził wymiar orzeczonej kary do jednego roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności
– powiedział we wtorek sędzia Jan Klocek, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach.
Obrońcy oskarżonej wnosili o uniewinnienie kobiety.
Wskazywali, że oskarżona krótkotrwale i nagle straciła przytomność, co skutkowało tym, że zjechała z jezdni i potrąciła na poboczu matkę z dzieckiem
– dodał Klocek.
O zmianę wyroku wnosiła także rodzina zmarłego chłopca i prokurator. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych wnioskował o 8 lat więzienia dla Małgorzaty G. Prokurator – o trzy i pół roku. Proces i uzasadnienie wyroku były utajnione. Wyrok jest prawomocny.