Jak poinformowała w piątek rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie podkom. Ewa Brzezińska, ze wstępnych ustaleń wynika, że do wypadku w cukrowni w Zygmuntowie doszło w czwartek wieczorem "w trakcie obserwacji działania pompy podającej roztwór kwasu siarkowego, której instalacja była rozszczelniona".
Poparzonych zostało dwóch pracowników. Poszkodowani to mężczyźni w wieku 48 i 59 lat. Obaj zostali przetransportowani do szpitala
– powiedziała Brzezińska. Rzeczniczka ciechanowskiej Komendy Powiatowej Policji dodała, iż w sprawie zdarzenia prowadzone będą tam czynności w związku z art. 220 Kodeksu karnego, który mówi, że kto będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Jak przekazał w komunikacie rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ciechanowie mł. kpt. Damian Kołpaczyński, zgłoszenie o wycieku roztworu kwasu siarkowego z instalacji przemysłowej na terenie zakładu w miejscowości Zygmuntowo wpłynęło tam w czwartek po godz. 20. – wszyscy pracownicy hali, w której doszło do wycieku, opuścili obiekt; były to w sumie cztery osoby.
Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wyznaczeniu strefy niebezpiecznej. Następnie ratownicy zabezpieczeni w ubranie ochronne i aparaty ochrony dróg oddechowych udali się do hali i zlikwidowali źródło wycieku
- wyjaśnił m.in. Kołpaczyński.
Dodał, iż w działaniach, które trwały ponad dwie i pół godziny, brało udział pięć zastępów straży pożarnej. W ich trakcie na miejsce przybyła grupa dochodzeniowo-śledcza policji w celu przeprowadzenia oględzin miejsca zdarzenia.