Jak poinformował w piątek przedstawiciel Winterpol Karpacz Grzegorz Głód, po przeglądach technicznych wyciągów oraz niezbędnych pracach konserwacyjnych, w Stacji Narciarskiej Winterpol Karpacz Biały Jar właśnie rozpoczął się finałowy etap przygotowań związany z naśnieżaniem stoków.
Od kilku dni w górnej części stoku działa fabryka śniegu - Snow Factory, która pomimo występujących jeszcze dodatnich temperatur produkuje śnieg. Urządzenie pozwala na produkcję śniegu w dodatnich temperaturach sięgających nawet do + 20°C. Urządzenie w szybki sposób ochładza wodę do temperatury zamarzania i w efekcie końcowym otrzymywane są +suche śnieżynki+ o najwyższym stopniu zamrożenia
– wyjaśnił.
Dodał, że fabryka śniegu stanowi uzupełnienie tradycyjnego systemu naśnieżania, składającego się z armatek śnieżnych, które mogą funkcjonować tylko w ujemnych temperaturach. "W praktyce wykorzystanie fabryki śniegu przekłada się na możliwość zgromadzenia większej ilości śniegu w czasie, w którym tradycyjne armatki nie mają warunków do efektywnej pracy, co bezpośrednio przekłada się na termin otwarcia sezonu" - zauważył.
Przedstawiciele stacji w Białym Jarze zapowiadają, że jeżeli warunki atmosferyczne będą sprzyjające oraz pozwoli na to sytuacja epidemiologiczna to pierwsi narciarze będą mogli pojawić się na stoku już na początku grudnia.
W oparciu o zalecenia GIS oraz Ministerstwa Zdrowia w nadchodzącym sezonie wprowadziliśmy obowiązek zasłaniania ust i nosa na terenie całej stacji narciarskiej – również na kolei linowej jak i podczas korzystania z samego stoku. W wszystkich punktach gastronomicznych, wypożyczalniach sprzętu sportowego, szkole narciarskiej jak i przy kasach zostały zainstalowane dozowniki z płynem do dezynfekcji, a w kolejkach linie informujące o bezpiecznym odstępie
– przekazał Głód.