Dziś w programie "Po 10.00" na antenie TV Republika ujawniono fragment dokumentu - protokołu przesłuchania.
"W tym miejscu o godzinie 11.35 podejrzany otrzymał połączenie telefoniczne, po czym na pytanie podejrzanego o to, czy może odebrać telefon od Karoliny (…), podejrzanemu wyrażano zgodę na przeprowadzenie takiej rozmowy, w trakcie której nie wyłączono rejestratora dźwięku. Rozmowa została zakończona po około 2 minutach o godz. 11.37"
- czytamy w dokumencie, pod którym widnieje podpis prokuratora Piotra Woźniaka.
Katarzyna Gójska wyjaśniła w programie, że "jest to przesłuchanie Tomasza Mraza, który przez 2 lata był dyrektorem w Ministerstwie Sprawiedliwości, w tej chwili mocno współpracuje z p. Giertychem, po drodze miał nagrywać różne osoby".
Zaznaczyła, że przesłuchanie odbyło się 29 lutego 2024 r., a Mraz miał status małego świadka koronnego. "Karolina", o której mowa w protokole to jedna z urzędniczek MS, która doświadczyła w trakcie aresztowania szykan oraz tortur.
- Mieliśmy do czynienia z taką sytuacją - podczas przesłuchania świadka, świadek otrzymał telefon, a prokurator wydał polecenie rejestrowania przez niego tego połączenia telefonicznego. Zdaje się, że w ciągu dwóch minut prokurator nie otrzymał żadnej zgody na rejestrowanie połączeń i na pewno nie upoważnił do tego rejestrowania świadka, więc mamy tutaj do czynienia - nie wiemy co jest treścią - z pozyskiwaniem dowodów w sprawie w sposób nielegalny
– wskazała Katarzyna Gójska.