W sobotę resort zdrowia podał, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 13 628 osób, zmarło 179 osób. Jest to największa liczba zgonów w ciągu doby od początku epidemii.
Prof. Gut podkreślił, że tendencja wzrostowa, jeśli chodzi o liczbę zakażeń i zgonów była do przewidzenia. Jak podkreślił wprowadzone obostrzenia zaczną działać dopiero po dwóch tygodniach.
„Powód jest bardzo prosty, ludzie zakażają przez 24 godziny, czasami trochę dłużej, niż można wykryć u nich zakażenie. Liczba zmarłych w tym czasie też będzie rosła, bo jeśli jest więcej zakażonych to liczba ofiar proporcjonalnie się zwiększa”
– zaznaczył profesor.
Według niego polska służba zdrowia powinna sobie poradzić z większą liczbą zakażeń.
W ocenie wirusologa, dywagacje na temat czy za wcześnie, czy za późno powstaje szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym w Warszawie, należy odłożyć. „Z tego, co wygląda i co dzieje się w Warszawie, szpital powstaje w odpowiednim momencie” – powiedział.
Jak zaznaczył prof. Gut obostrzenia, które weszły w życie w sobotę, przyniosą poprawę sytuacji najwcześniej za dwa tygodnie. „Miejmy nadzieję, że przynajmniej 90-95 proc. społeczeństwa, a najlepiej 100 proc., zastosuje się do obostrzeń, wówczas sytuacja się poprawi” – podkreślił.
W sobotę najwięcej nowych zakażeń stwierdzono w woj. mazowieckim (2026), małopolskim (1482) i wielkopolskim (1472). W pozostałych województwach odnotowano: w śląskim 1262, łódzkim 1001, podkarpackim 891, kujawsko-pomorskim 777, pomorskim 776, lubelskim 715, dolnośląskim 645, zachodniopomorskim 580, opolskim 558, świętokrzyskim 412, lubuskim 379, warmińsko-mazurskim 344, podlaskim 308.
Od początku epidemii w Polsce potwierdzono 241 946 zakażeń, zmarło 4 351 osób.