Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szefernaker: budujemy z Ukraińcami nowe braterstwo

- Jesteśmy teraz w historycznej chwili, która na lata, a może nawet dłużej, będzie kształtowała relacje Polski z Ukrainą. Zarówno na poziomie relacji międzyludzkich, jak i międzypaństwowych - ocenił pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych z Ukrainy Paweł Szefernaker.

Autor:

Podczas wystąpienia na kongresie samorządowym w Mikołajkach pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych z Ukrainy Paweł Szefernaker przyznał, że "relacje Polski z Ukrainą, zarówno na poziomie stosunków międzynarodowych, jak i międzysąsiedzkich układały się różnie". "Myślę jednak, że dziś jesteśmy w historycznej chwili, która na lata, a może i dłużej, będzie kształtowała relacje Polski z Ukrainą. Zarówno na poziomie relacji międzyludzkich, jak i międzypaństwowych" - powiedział i dodał, że dzięki temu, że Polacy przyjęli do swoich domów Ukrainki z dziećmi, dali im bezpieczne schronienie, ich mężowie, bracia i ojcowie mogą poświęcić się walce o swój kraj, nie martwią się o byt bliskich osób, które uciekły przed wojną.

"Jeżeli mamy mówić o nowych relacjach z Ukrainą, to one się właśnie wykuwają" - podkreślił.

Szefernaker przytoczył przykład swojego znajomego, który otrzymał w ostatnich dniach podziękowania od ojca dwóch pań, którym dał schronienie. Jedna z kobiet jest matką dwójki dzieci. - Ojciec tych pań, a dziadek dzieci, walczy z bronią w okolicach Kijowa. Nagrał filmik z podziękowaniem za to, że jego bliscy są bezpieczni i zakończył do słowami "Jeszcze Polska nie zginęła". Rzeczywiście tak jest, Ukraińcy biją się nie tylko o Ukrainę, ale i o nas, o Polskę i Europę - ocenił Szefernaker.

Pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych podkreślił, że jako naród Polacy zdali doskonale egzamin z pomocy uchodźcom z Ukrainy na bardzo wielu płaszczyznach. - Każdy zrozumiał powagę sytuacji i pomagał tak, jak mógł najlepiej. Samorządowcy nie pytali, "dlaczego jeszcze czegoś nie ma", ale "czy dałoby się szybciej" załatwić daną sprawę. Dzięki hojności przedsiębiorców i ich zaangażowaniu wiele punktów pomocowych nie dałoby się zorganizować na takim poziomie, na jakim działały i działają - podkreślił. Dodał, że w jego ocenie dawno nie było tak ścisłej i konstruktywnej współpracy między samorządem a rządem jak w ostatnich dniach.

"Pomoc ukraińskim uchodźcom jest najlepszą inwestycją w nasze bezpieczeństwo" - ocenił.

Zdaniem Szefernakera obecnie należy poprawić przepływ informacji na każdą z płaszczyzn pomocy uchodźcom. "Zdarza się, że pani zakładająca w okienku bankowym konta Ukrainkom nie zna ułatwień z tym związanych, czy ktoś w samorządzie nie zna najnowszych zmian związanych z daną kwestią. Przepływ informacji jest niezwykle ważny" - podkreślił.

Szefernaker przyznał, że powagi sytuacji nie rozumieją do końca, i nie zawsze, partnerzy z Zachodu. "Rozumiem ich i nie mam do nich żalu. Wojna nie toczy się tak blisko ich granic, jak naszych. Pewnie też inaczej byśmy patrzyli w ich sytuacji" - powiedział i przytoczył swoją rozmowę z przedstawicielem jednego z państw, które poproszono o podstawienie pociągu dla uchodźców. "Usłyszałem, że oczywiście, że pociąg będzie za tydzień. Nie mogli zrozumieć, że ludzie śpią na dworcach, że potrzebujemy tego pociągu w ciągu 48 godzin. Ale gdy wytłumaczyłem, jak sytuacja wygląda, pociąg przyjechał" - powiedział Szefernaker. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej