Spust w komorze ciepłowniczej nie wytrzymał wysokiego ciśnienia – wyjaśniła rzeczniczka Szczecińskiej Energetyki Cieplnej Danuta Misztal. "Od piątku pracowaliśmy na bardzo wysokich ciśnieniach, aby wtłoczyć jak najwięcej ciepła" – mówiła. Wskazała, że takie działanie prowadzone było ze względu na awarie, do których doszło w ubiegły piątek w należących do PGE Elektrociepłowniach Szczecin i Pomorzany.
Jak poinformowała Misztal, kończy się naprawa usterki i wkrótce rozpocznie się uzupełnianie wody w sieci, przy czym konieczna jest duża ostrożność – może to potrwać nawet kilkanaście godzin.
Awaria sieci ciepłowniczej nastąpiła późnym popołudniem w środę przy Rondzie Uniwersyteckim na lewobrzeżnych Gumieńcach. Na ulicę wydostawała się gorąca woda, tworząc parę wodną i powodując problemy z przejazdem. Ciepłej wody i ogrzewania nie mieli nie tylko mieszkańcy pobliskiego blokowiska - osiedla Reda - ale także mieszkańcy bardziej odległych osiedli w lewobrzeżnej części miasta.
Problem dotyczy obecnie mieszkańców Redy. Jak przekazała rzeczniczka Szczecińskiej Energetyki Cieplnej, ciepła woda i ogrzewanie powinny powrócić do mieszkań najpóźniej wczesnym popołudniem w piątek.