Jak poinformował szef stalowowolskiej prokuratury prok. Adam Cierpiatka, w sprawie zatrzymano łącznie sześć osób. Jedną z nich jest podejrzany Marek S.
Natomiast udział w zdarzeniu pozostałych pięciu osób jest obecnie badany.
Prok. Cierpiatka dodał, że obecnie trwa przesłuchanie podejrzanego. Dopiero po zakończeniu tych czynności prokuratura zdecyduje o środkach zapobiegawczych.
Prokuratura na obecnym etapie postępowania nie ujawnia szczegółów sprawy.
Szef stalowowolskiej prokuratury wyjawił jedynie, że została zabezpieczona broń, z której oddano strzały. Ponadto podejrzany Marek S. jest osobą znaną wymiarowi sprawiedliwości. Był już wcześniej wielokrotnie karany, m.in. za łamanie zakazów stadionowych.
Do strzelaniny doszło w poniedziałek wieczorem w Stalowej Woli. Do dwóch mężczyzn idących chodnikiem przy ulicy Energetyków (droga wjazdowa do miasta od strony Niska) oddano kilka strzałów z samochodu. Obaj zostali ranni i zostali przewiezieni do szpitala - informowała wówczas mł. asp. Małgorzata Kania ze stalowowolskiej policji.
Dodała, że sprawcy po oddaniu strzałów odjechali prawdopodobnie osobowym citroenem, w kierunku Niska.
Marek S. został zatrzymany kilka godzin później. Za zarzucane mu przestępstwo grozi kara co najmniej 12 lat więzienia, 25 lat lub dożywocie.