Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Siemoniak na Podlasiu atakował rząd. O swoich "osiągnięciach" nie wspomniał

- Ogłaszane przez rząd plany dotyczące wzmacniania polskiej armii "mają głównie walor propagandowy" i rozmijają się z rzeczywistością - uważa wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniaka. Zapewnił, że Platforma wspiera plany tworzenia nowych jednostek wojskowych w województwie podlaskim.

Autor:

Siemoniak, w przeszłości m.in. szef MON, spotyka się w czwartek z mieszkańcami Białegostoku, Augustowa i Suwałk. Głównym tematem jego rozmów jest bezpieczeństwo państwa. Polityk zauważył, że Podlaskie to strategicznie ważny region, sąsiadujący z Białorusią.

Jednocześnie dodał, że "bezpieczeństwo, to obecnie absolutnie podstawowy temat dla Polek i Polaków". 

Odnosząc się do zapowiedzi rządowych dotyczących wzmacniania obronności kraju odparł, że "ma bardzo silne wrażenie, że te ogłaszane plany mają głównie walor propagandowy". Jak przypomniał, prezes PiS Jarosław Kaczyński z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem ogłosili, że zmierzamy do armii 300-tysięcznej. "Niestety fakty są takie, że w ciągu roku liczba żołnierzy zawodowych spadła, o trochę wprawdzie, ale jednak" - zauważył.

Według Siemoniaka rozdźwięk między planami przedstawianymi na konferencjach prasowych a rzeczywistością jest "bardzo dojmujący". 

W ostatnich tygodniach wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak podpisał z samorządami Kolna i Grajewa porozumienia dotyczące tworzenia tam nowych jednostek.

"Oczekiwalibyśmy też, że obecny rząd obok konkretów, co do tworzenia dywizji, powie jak chroniona będzie ludność województwa podlaskiego, jeśli chodzi o zagrożenia z powietrza. Widzimy sytuację na Ukrainie, że to jest jedno z ogromnych ryzyk i ogromnych zagrożeń, które niesie ta wojna"

- powiedział Siemoniak.

Deklarował swoje zaangażowanie w takie działania. Apelował, by ten temat wyjąć z tej walki partyjnej, bo to nie jest sprawa, którą należy się jakoś specjalnie "okładać".

"Jesteśmy gotowi wesprzeć i pomóc obecnemu rządowi, żeby zaproponował co konkretnie i kiedy zrobi. Trzeba działać tutaj szybko i unikać takiej propagandy. Więcej żołnierzy i sprzętu, mniej konferencji prasowych"

- dodał Siemoniak.

Zapewnił, że sprawy bezpieczeństwa militarnego będą mocno akcentowane w programie wyborczym Platformy. 

Siemoniak nie wspomniał jednak, jak torpedowana była przez niego inicjatywa wzmocnienia polskiej obrony terytorialnej Javelinami, które tak bardzo chwalą sobie Ukraińcy, w tym tamtejsi terytorialsi, i które polskie mainstreamowe media nazywają dziś "postrachem rosyjskich żołnierzy", siejącym pośród nich "spustoszenie". W listopadzie 2020 r. grupa posłów KO - w tym właśnie Tomasz Siemoniak, Paweł Poncyljusz i Bartłomiej Sienkiewicz - podpisała się pod interpelacją do ministra obrony narodowej, dotyczącą właśnie Javelinów. Politycy opozycji kwestionowali "zasadność" wprowadzenia takiego uzbrojenia do WOT, a także pytali, czy instytucjom MON znane są "krytyczne uwagi dotyczące użytkowania ppk JAVELIN na Ukrainie, szczególnie dotyczące problemów z silnikiem i seekerem".

Nie mówił też o tym, że w 2013 r. - za rządów w MON polityka PO Tomasza Siemoniaka – odbyło się w Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej szkolenie kierowników i kancelistów kancelarii tajnych. Przeprowadziło je stowarzyszenie kierowane przez byłego oficera WSI, który w latach 80. był w Moskwie na półrocznym kursie KGB.

Za rządów Tomasza Siemoniaka przedstawiciele MON i SKW regularnie brali zresztą udział w konferencjach dotyczących cyberbezpieczeństwa oraz ochrony tajnych informacji. Organizowało je, w nadzorowanej przez MON placówce (!),  właśnie wspomniane wyżej stowarzyszenie Krajowe Stowarzyszenie Bezpieczeństwa Teleinformacyjnego i Ochrony Informacji Niejawnej (KSBTiOIN).

Jakich to ekspertów znajdujemy wśród założycieli KSBTiOIN? Choćby płk. Jana Kasperka, oficera WSW i WSI, który w 1982 r. został wydelegowany przez służby specjalne na kurs w Związku Sowieckim. 

Stowarzyszenie zakładał również ppłk Krzysztof Lisak, w latach 1999-2001 zastępca szefa oddziału w Zarządzie III WSI. W styczniu 1988 r. Lisak odbył w Moskwie kurs prowadzony przez GRU.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane