Rada miasta Opole pod koniec roku głosami klubu radnych skupionych wokół urzędującego prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego podjęła decyzję o podniesieniu stawek opłat lokalnych i usług komunikacji publicznej. Przeciwni byli radni PO i PiS.
Od 1 stycznia w stolicy regionu obowiązuje wyższy o około 12 procent podatek od nieruchomości. Podatek od środków transportu wzrósł o kilka procent. O jedną piątą (z 3,60 do 4,40 zł za godzinę postoju w strefie A) wzrosła stawka za postój w płatnej strefie parkowania.
W górę poszły ceny biletów MZK. Cena jednorazowego biletu normalnego wzrosła z 3,4 zł na 4,2 zł. Cena biletów pozamiejskich wzrosła z 4,4 do 5,4 złotego, a biletu miesięcznego na jedną lub dwie linie z 78 do 96 złotych.
Władze miasta tłumaczyły konieczność wprowadzenia podwyżek m.in. wysoką inflacją oraz malejącymi wpływami do kasy miasta będących efektem wprowadzenia Polskiego Ładu.
Od stycznia mieszkańcy, którzy są ogrzewani ciepłem z elektrowni Opole, muszą przygotować się na podwyżki cen energii. Według zapowiedzi operatora sieci, który ma przejąć usługę dostarczania ciepła z elektrowni, szacowany wzrost ceny ciepła z tego źródła dla odbiorców końcowych to około sto procent.