Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ruszył proces "Sopla". Grupa narkotykowa stanęła przed sądem

W toruńskim Sądzie Okręgowym ruszył w poniedziałek proces grupy narkotykowej, której miał przewodzić Tomasz S. ps. "Sopel". Sądzonych jest 18 osób, a akt oskarżenia ma 120 stron. Szefowi grupy grozi do 15 lat więzienia.

Autor:

Proces ruszył. W tej chwili trwa odczytywanie aktu oskarżenia

- powiedział Jarosław Szymczak ze służb prasowych Sądu Okręgowego w Toruniu.

Na ławie oskarżenia zasiadło 18 osób. Poza szefem grupy to dilerzy, a także osoby podejrzane o posiadanie narkotyków i pomoc w ich uprawie. Wśród oskarżonych jest 16 mężczyzn i dwie kobiety.

Do handlu narkotykami miało dochodzić w forcie św. Jakuba przy ul. Sowińskiego. Zdaniem prokuratury sprzedawano tam marihuanę, amfetaminę i ecstasy. Śledczy podkreślają, że w ich ocenie grupa była największym detalicznym dostawcą narkotyków w regionie.

Tomasz S. ps. "Sopel" jest oskarżony m.in. o to, że przewodził grupie, kontrolował handel narkotykami, a także wprowadził do obrotu dużą ich ilość. Miał też, zdaniem prokuratury, zajmować się "praniem brudnych pieniędzy". Antyterroryści po wejściu do toruńskiego "sklepu" z narkotykami skonfiskowali m.in. ponad kg amfetaminy i 1000 tabletek ekstazy, ale działalność grupy miała znacznie większą skalę i była wspierana przez plantację marihuany zlokalizowaną w Lubiczu Dolnym k. Torunia.

Drugi członek grupy — Maciej G. - usłyszał zarzuty udziały w grupie przestępczej, obrotu dużą ilością narkotyków oraz posiadania substancji psychoaktywnych. Jest recydywistą karanym wcześnie za kradzież i rozbój, a w grupie miał zajmować się codziennym prowadzeniem "sklepu".

Surowe kary mogą grozić także dilerom — Maciejowi S., Dawidowi C., Mateuszowi B. oraz Marcinowi K. Mateusz B. jest oskarżony także o to, że zarządzał plantacją marihuany w Lubiczu.

Nietypowe w tej sprawie jest to, że ten handel przyjął formę sklepu. Na wejściu do tzw. toruńskiego Belwederu była kamera i jeżeli kupujący wzbudził zaufanie prowadzących interes, wchodził do środka i wybierał, co chciał z dostępnego asortymentu

- powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski. Jako prawdziwe uznał stwierdzenie, że była to największa grupa zajmująca się detalicznym handlem narkotykami w województwie.

Proces jest jawny, ale władze sądu nie zezwoliły na udział w nim dziennikarzy w związku z sytuacją epidemiczną oraz dużą liczbą osób, które przebywają na sali rozpraw.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane