Kosiniak-Kamysz pokreślił, że dochodzi do niekontrolowanego napływu ukraińskiego zboża na polski rynek, a przez to spadku cen zbóż. Zaznaczył, że w związku z tym w województwie lubelskim protestowali rolnicy z PSL i Agro-Unii.
"Apelowaliśmy i wnioskowaliśmy, złożyliśmy ustawę o ochronie polskiego rolnictwa, w której wskazaliśmy mechanizm ochronny, żeby Ukrainie pomagać, a Polsce nie szkodzić. Ten mechanizm polega na wprowadzeniu kaucji. Przyjeżdża zboże z Ukrainy do Polski, do UE, pobiera się kaucję, a gdy wypływa do Afryki - kaucję się zwraca"
- wskazał Kosiniak-Kamysz.
Prezes PSL ocenił, że w tym mechanizmie "nie ma żadnej nieuczciwości, wszystko jest jasno postawione". Zwrócił uwagę, że nie ma obaw, iż ukraińskich eksporterów zboża nie stać na kaucję, ponieważ na Ukrainie nie ma małych gospodarstw, często mają one po kilka, kilkanaście tysięcy hektarów, a należą do "bardzo bogatych właścicieli, bardzo bogatych firm".
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że projekt ustawy o ochronie rolnictwa jest złożony w Sejmie.
Podkreślił ponadto, że już w lipcu zeszłego roku, gdy pojawił się "problem" ukraińskiego zboża PSL, zwracał się do komisarza UE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego oraz do wicepremiera, ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka.