Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prokuratorzy jeden po drugim mówili „nie”. Żurek i Korneluk wyraźnie zmieszani - nie wiedzieli, co się dzieje

Zaszczyt, wyróżnienie, podziękowania… i odmowa. Tak wyglądały wybory sekretarza Krajowej Rady Prokuratorów. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek oraz prokurator Dariusz Korneluk długo szukali chętnego na to stanowisko. Obrady przypominały wybór trójki klasowej na wywiadówce. "Ale łapanka i te monologi infantylne Żurka - żenujące" - skomentował były szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz.

Kolejni prokuratorzy, którym proponowano funkcję, dziękowali za zaufanie, ale stanowczo odmawiali. Każdy miał swój powód: nadmiar obowiązków, kierowanie inną jednostką albo przekonanie, że ktoś inny poradzi sobie lepiej.

Odmowa za odmową

Pierwszy z zaproponowanych prokuratorów podziękował za zaszczyt, ale stwierdził, że jest głęboko przekonany, iż funkcję najlepiej będzie pełnić ktoś z Warszawy. – Okej, rozumiem to, na tym polega urok tych wyborów – skwitował Żurek.

Minister zgłosił więc kandydaturę prokurator Joanny Barczyk. Ta również podziękowała za zaufanie, ale przypomniała, że funkcja prokuratora rejonowego jest bardzo absorbująca. Zasugerowała, że w radzie są osoby z większym doświadczeniem. – Nie jestem zwolennikiem dociskania kolanem żadnego z prokuratorów. Przyjmuję pani delikatną odmowę – odpowiedział Żurek.

Kolejnym typem ministra był prokurator Jarosław Karalus. On także mówił o zaszczycie i wyróżnieniu, ale powołał się na obowiązki. Kieruje Biurem Spraw Konstytucyjnych i, jak tłumaczył, czeka go "wiele pracy i różnych zawirowań", więc trudno byłoby mu pogodzić obie funkcje.

Odmówił też prokurator Maciej Młynarczyk. – Ja już nie dźwignę żadnego więcej obowiązku – przyznał. Podobnie zareagował prokurator Łukasz Biela, który również czuł się wyróżniony i zaszczycony, ale... poprosił o wybaczenie i także odmówił.

„Nic innego mi nie pozostało”

Po kolejnych odmowach minister był wyraźnie zmieszany. – Panie prokuratorze, możemy wydać jakieś polecenie służbowe? Możemy funkcjonować bez sekretarza? – pytał, zwracając się do Dariusza Korneluka.

Polecenie służbowe ostatecznie nie było potrzebne. Na objęcie funkcji zgodziła się prokurator w stanie spoczynku Iwona Palka, choć bez wielkiego entuzjazmu. – Nic innego mi nie pozostało, tylko się zgodzić – stwierdziła.

W ten sposób Krajowa Rada Prokuratorów ostatecznie ma sekretarza, choć droga do tego wyboru okazała się wyjątkowo kręta.

"Ale łapanka i te monologi infantylne Żurka - żenujące" - skomentował były szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska