Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezydent mówi wprost: Premier zaszkodził Polsce w tym wywiadzie. "To było bardzo szkodliwe"

Prezydent Karol Nawrocki wprost przyznał, że słowa premiera Donalda Tuska w wywiadzie opublikowanym kilka miesięcy temu na łamach "Financial Times" było dla Polski bardzo szkodliwe. - Jako prezydent mam równie dużo informacji, o ile nie więcej. Nie widzę drastycznej zmiany zagrożenia rosyjskiego. Ono jest i będzie. Oceny naszych sojuszników, naszych i zagranicznych służb wywiadowczych od wielu miesięcy nie uległy zasadniczej zmianie - wskazała głowa państwa w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

W kwietniu 2026 r. szef rządu Donald Tusk udzielił wywiadu "Financial Times", w którym m.in. zakwestionował lojalność USA względem NATO. Ostrzegł jednocześnie, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.

- Dla całej wschodniej flanki, moich sąsiadów... pytanie brzmi, czy NATO jest nadal organizacją gotową, zarówno politycznie, jak i logistycznie, do reagowania, na przykład, przeciwko Rosji, gdyby ta próbowała zaatakować - mówił wówczas Tusk.

Wywiad spotkał się z licznymi komentarzami, w tym mocną krytyką dotyczącą podważania wiarygodności NATO i USA.

Dziś temat wywiadu premiera powrócił w rozmowie "Rzeczpospolitej" z prezydentem RP Karolem Nawrockim.

Prezydent przyznał, że "to co zrobił premier w wywiadzie dla "FT" bardzo zaszkodziło Polsce".

Postawiło nas to w bardzo trudnej sytuacji wobec sojuszników. Tak było z wywiadem w „Financial Times” i z wymyślonym przez pana premiera raportem CIA. Kiedy spotykam się z naszymi partnerami na świecie, słyszę wprost pytanie: czy wy wiecie coś więcej niż my? To jest bardzo niebezpieczna sytuacja. Ja nie musiałem zostać prezydentem czy kandydatem na prezydenta, żeby poczuć zagrożenie ze strony Rosji. Tylko jeśli ktoś żył w wyidealizowanym obrazie Rosji, to obecna sytuacja jest dla niego nowa

- powiedział Karol Nawrocki.

Dodał, że "jeden z polityków uporczywie wykorzystuje to zagrożenie dla własnych korzyści politycznych".

Wcześniej głowa państwa wskazała, że "ma trochę żalu do nieodpowiedzialnych polityków, którzy straszą Polaków wojną z powodów czysto politycznych, sondażowych".

Prezydent przyznał, że odczytuje działania Tuska jako "budowę efektu flagi".

- Jako prezydent mam równie dużo informacji, o ile nie więcej. Nie widzę drastycznej zmiany zagrożenia rosyjskiego. Ono jest i będzie. Oceny naszych sojuszników, naszych i zagranicznych służb wywiadowczych od wielu miesięcy nie uległy zasadniczej zmianie. Na tym polega dystrybucja strachu w Polsce i w Europie. Chcę jeszcze raz mocno podkreślić, że nasi partnerzy międzynarodowi również są zaniepokojeni komunikatami z Polski. Zastanawiają się, czy te ostrzeżenia wynikają z tego, że możemy wiedzieć coś więcej

- powiedział Karol Nawrocki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".


 

Źródło: niezalezna.pl, Rzeczpospolita

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska