Jak powiedział Zieliński, prawdopodobnie pożar wiatraka był spowodowany silnym wiatrem. W maszynie doszło prawdopodobnie do zwarcia, "ale na tym etapie nie można jeszcze tego stwierdzić ostatecznie" - powiedział strażak.
Wiatrak zapalił się o godz. 9 w Goliszewie na terenie gminy Żelazków.
- Spaliła się jedna łopata, która spadła na ziemię
- powiedział Zieliński. Dodał, że sytuacja była niebezpieczna, ponieważ wiatrak stoi przy lesie.
- Były zarzewia ognia, ale sytuacja jest opanowana – wyjaśnił.
Na miejscu pracowało 8 jednostek PSP i OSP.