- Straty będą duże, gdyż niemal cały obiekt o powierzchni ponad 4 tys. mkw. i znajdujące się w nim rzeczy uległy zniszczeniu. Przyczyna pożaru nie jest znana. Jej ustaleniem zajmie się policja pod nadzorem prokuratora wraz z biegłym z dziedziny pożarnictwa
– powiedział mł. bryg. Kaniak.
Informację o pożarze straż pożarna otrzymała w niedzielę po godzinie 21 z systemu monitoringu pożarowego. Akcja gaśnicza zakończyła się przed godziną drugą w poniedziałek. W jej kulminacyjnym momencie z pożarem walczyło 20 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej.
Pożar wybuchł w hali magazynowej tzw. wysokiego składowania na obszarze przemysłowym oddalonym o kilka kilometrów od najbliższych zabudowań.
- Dlatego też nie było zagrożenia dla mieszkańców Słubic. W środku obiektu również nikogo nie było i nie było potrzeby obrony innych budynków
– dodał rzecznik.