Sprawa dotyczy byłego już doradcy wojewody opolskiego Arkadiusza Sz., który na początku ubiegłego roku został zatrzymany przez patrol policji za niewłaściwe parkowanie obok przejścia dla pieszych. Podczas kontroli dokumentów okazało się, że polityk prawo jazdy stracił 12 lat wcześniej.
Ze względu na miejsce pracy oskarżonego i pełnione przez niego funkcje publiczne (był wiceprzewodniczącym Rady Miasta Opole z ramienia klubu PiS oraz jest przewodniczącym Rady Programowej TVP Opole), opolska prokuratura wniosła o przekazanie śledztwa do innego województwa. Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim uznał, że społeczna szkodliwość czynu popełnionego przez Arkadiusza Sz. jest nieznaczna i zaproponował zastosowanie wobec oskarżonego warunkowe umorzenie postępowania karnego oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez rok i karę finansową w wysokości 10 tysięcy złotych.
Na takie rozwiązanie nie zgodził się przedstawiciel Stowarzyszenia Prawo na drodze, który przypomniał, że policja zatrzymała Arkadiusza Sz. od 1997 roku 36 razy w związku z naruszeniami prawa drogowego, z czego kilka zatrzymań miało miejsce już po utracie przez oskarżonego prawa jazdy. - Tego typu osoby określa się mianem "pirata drogowego" i trudno tu mówić o niewielkiej szkodliwości czynu - twierdził pełnomocnik stowarzyszenia.
Sąd Rejonowy w Nysie odrzucił wniosek prokuratury o warunkowe umorzenie postępowania karnego. W trakcie trwającego nadal procesu ujawniono, że świadkowie widzieli oskarżonego za kierownicą także po 2015 roku, to jest w czasie, gdy kierowanie pojazdem bez uprawnień traktowane jest jako przestępstwo. Jednym ze świadków obciążających Arkadiusza Sz. był wicekomendant wojewódzki policji w Opolu, który przed sądem zeznał, że oskarżony wiózł go na strzelnicę samochodem, by wypróbować swój nowy karabin. Jak zapewniał funkcjonariusz, nie wiedział wówczas o tym, że kierujący samochodem oskarżony nie ma do tego uprawnień.
Po rozpoczęciu procesu karnego Arkadiusz Sz. odszedł z urzędu wojewódzkiego i zrezygnował z funkcji w opolskiej Radzie Miasta oraz członkostwa w PiS. Jak poinformowała Anna Marszałek, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego w tej jednostce wszczął postępowanie dyscyplinarne mające na celu wyjaśnienie okoliczności działania śledczych z Lwówka Śląskiego.