„Za swój wyjątkowo perfidny czyn mężczyzna będzie odpowiadał przed sądem. Kara za przestępstwo, jakiego się dopuścił, to nawet 10 lat pozbawienia wolności” – powiedziała Biernacka.
Do włamania do BMW doszło pod koniec października br. Właściciel jak zwykle zaparkował pojazd przed swoim blokiem mieszczącym się na jednym z osiedli w gminie Sulęcin.
Kiedy zapadł zmrok, ktoś włamał się do samochodu i wyrwał z niego markowe radio.
Policjanci potrzebowali czterech dni, aby ustalić i zatrzymać podejrzanego o te przestępstwo. Na radio połasił się sąsiad właściciela BMW, który jakiś czas wcześniej pomógł mu zamontować nowy sprzęt w aucie. Podczas realizacji sprawy kryminalni odzyskali skradzione radio.