Do zdarzenia doszło w poniedziałek, ale policja poinformowała o tym dziś.
Sierż. Kamil Pilch, który miał wówczas dzień wolny i przebywał w miejscowości Bystrowice zauważył, że pali się jeden z domów.
- Kiedy dotarł na miejsce, było tam już kilku mężczyzn, którzy dobijali się do drzwi i okien, aby sprawdzić czy wewnątrz płonącego domu ktoś jest. Na parterze budynku zauważyli starszą kobietę, która nie była w stanie otworzyć zamkniętych na klucz drzwi
– podała policja.
Sierż. Pilch wyważył drzwi, wszedł do środka i wyprowadził 76-latkę z płonącego domu. Kobieta była roztrzęsiona i nie do końca świadoma co się wydarzyło. Na miejscu interweniowali policjanci, strażacy i ratownicy medyczni, którzy zajęli się kobietą.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.