Jak zaznaczył "dla jej zdrowia i życia liczyła się każda minuta, a mężczyzna bał się, że nie zdąży dojechać". "W eskorcie policjantów kobieta w porę dotarła do szpitala, gdzie udzielono jej pomocy" – dodał.
Gruca przypomniał, że na numer alarmowy policji po południu w środę zadzwonił roztrzęsiony mieszkaniec jednego z łańcuckich osiedli. Mężczyzna prosił o pomoc w przeniesieniu swojej babci do samochodu, którą musi jak najszybciej zawieźć do szpitala.
Okazało się, że starsza kobieta miała objawy udaru mózgu i wymagała pilnej pomocy medycznej. Niestety w tym czasie wszystkie karetki zostały rozdysponowane do innych pacjentów, a dla zdrowia i życia seniorki liczyła się każda minuta
– wyjaśnił oficer prasowy.
Policjanci pomogli znieść na kocu bezwładną kobietę do samochodu.
Ze względu na realne zagrożenie życia oraz duże natężenie ruchu drogowego, funkcjonariusze natychmiast podjęli decyzję, aby z użyciem sygnałów pojazdu uprzywilejowanego pilotować samochód do szpitala
– zauważył Gruca.
Konwój dotarł do jednego ze szpitali w Rzeszowie, gdzie seniorka otrzymała potrzebną pomoc.