Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała w czwartek, że sprawa dotyczy pożaru, do którego doszło 20 marca 2026 r. w Pardubicach w Czechach. Ogień pojawił się w hali produkcyjnej należącej do firmy z sektora zbrojeniowego LPP HOLDING, współpracującej z izraelskim koncernem Elbit Systems przy produkcji dronów.
Udział brali też Polacy
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał, że w związku ze zdarzeniem zatrzymano dwoje obywateli Polski – Aleksandrę Ż. i Filipa B.
„Na podstawie materiałów zgromadzonych przez ABW, mazowiecki wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej wszczął w tej sprawie śledztwo”
– napisał na platformie X.
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Warszawie dwoje obywateli Polski, którym zarzuca się pomocnictwo przy umyślnym wznieceniu pożaru na terytorium Czech. To 23-letnia Aleksandra Ż. i 22-letni Filip B. Na podstawie materiałów zgromadzonych przez #ABW,… pic.twitter.com/NG5OWpDKIZ
— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) April 2, 2026
Jak podała Prokuratura Krajowa, zatrzymanym przedstawiono zarzuty udzielenia pomocy przy wywołaniu pożaru hali produkcyjnej w Pardubicach. Według śledczych „czyn ten miał charakter terrorystyczny i zmierzał do zastraszenia wielu osób oraz zmuszenia władz Republiki Czeskiej do zaniechania określonych czynności".
Prokuratura poinformowała, że podejrzani nie przyznali się do zarzutów i złożyli wyjaśnienia. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Śledczy przekazali również, że do ataku przyznała się organizacja o charakterze lewicowym. Z opublikowanego oświadczenia wynika, że motywem działania był sprzeciw wobec działań Izraela w Palestynie.