Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 9 listopada na drodze wojewódzkiej między Krotoszynem a Sulmierzycami. 50-letni kierowca busa śmiertelnie potrącił prawidłowo jadącą na rowerze kobietę, a następnie próbował uciec.
Z zeznań świadków wynika, że mężczyzna zatrzymał się około 100 metrów dalej od potrąconej rowerzystki. Zobaczył, co się stało, wsiadł do samochodu i odjechał. W pogoń za nim ruszyli świadkowie i go zatrzymali
– powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.
Okazało się, że kierowca był pijany; miał ponad dwa promile alkoholu. Policja ustaliła, że 52-letnia kobieta jechała prawidłowo - prawą stroną jezdni, jej rower był oświetlony i miała na sobie odblaskową kamizelkę. Prokurator przedstawił mężczyźnie dwa zarzuty.
Pierwszy z nich dotyczy jazdy pod wpływem alkoholu. Drugi to umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym
- powiedział prokurator Maciej Meler.