W poniedziałek w siedzibie PiS zaprezentowano projekt ustawy obniżający wydatki związane z sezonem grzewczym. Główne założenia przedstawił Przemysław Czarnek.
Proponujemy ustawę „Tanie Ogrzewanie”. Proponujemy stawką podatku VAT na wszystkie paliwa stałe - węgiel, brykiet i pellet - 8 proc. To spowoduje, że węgiel będzie tańszy o nawet 300 złotych na tonie, tylko tą operacją
– mówił.
Krytyka ze strony Domańskiego
Propozycję skomentował forsowany na wicepremiera minister finansów Andrzej Domański. - […] Poseł Czarnek […] też chyba do końca nie wie, o czym mówi. Proponuje sfinansowanie tego programu przychodami z podatku, przeciwko któremu głosowali. […] Widać, że w PiS-ie nie ma żadnego pomysłu na to, co zrobić, aby ten rynek, rynek energii, rynek gazu w Polsce stał się bardziej konkurencyjny - mówił Andrzej Domański w „Gościu Wydarzeń” w Polsat News.
"Jedyne, co mają do zaproponowania, to obniżanie VAT-u. Więc chcę zapytać, jeżeli będziemy mieć niższe wpływy z VAT-u do budżetu, to komu poseł Czarnek chce zabrać w takim razie? Czy chce zabrać nauczycielom, czy chce zabrać żołnierzom, czy chce zabrać pielęgniarkom? Dlatego, że my przecież z tych dochodów, które mamy do budżetu, finansujemy szereg kluczowych zadań"
– powiedział.
"Młodsza wersja Rostowskiego"
Na krytykę Czarnek odpowiedział stanowczo na platformie X. - Panie Andrzeju „Dziuro” Domański, jest Pan po prostu młodszą wersją Vincenta „piniendzy nie ma i nie bedzie” Rostowskiego - stwierdził.
"Niech Pan lepiej powie, gdzie Pan schował ponad 100 mld zł, które - według Pańskich planów - miały wpłynąć do budżetu, ale gdzieś wyparowały"
– oznjamił.
- A Wie Pan jak będzie? Wy będziecie mówili, „że się nie da”, aż przyjdzie PiS i okaże się, że jednak się dało. Tak było w 2015 roku, tak samo będzie w 2027 roku - skwitował wiceprezes PiS.
Panie Andrzeju „Dziuro” Domański @Domanski_Andrz , jest Pan po prostu młodszą wersją Vincenta „piniendzy nie ma i nie bedzie” Rostowskiego. Niech Pan lepiej powie, gdzie Pan schował ponad 100 mld zł, które - według Pańskich planów - miały wpłynąć do budżetu, ale gdzieś wyparowały. A Wie Pan jak będzie? Wy będziecie mówili, „że się nie da”, aż przyjdzie PiS i okaże się, że jednak się dało. Tak było w 2015 roku, tak samo będzie w 2027 roku.
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) October 29, 2026